REKLAMA

Kronika policyjna

Uważaj! Kradną!

Opublikowano 28 lutego 2020, autor: bj

Kosiarki, traktorki, piły. Wszystkie nowe, błyszczące. Giną pod osłoną nocy. Straty sięgają dziesiątek tysięcy złotych.

Złodziejom sprzyja aura. Deszcz i zawierucha sprawiły, że ludzie zamykali się w domach, zasłaniali okna. Nie dostrzegli, że po ich posesjach grasują bezczelni włamywacze.

– U nas byli z niedzieli na poniedziałek (23-24.02.). Wiało i padało. Opuściliśmy wszystkie rolety w oknach. Nic nie zauważyliśmy, dopiero rano – mówi Anna Miciak, mieszkanka Drzeniowa (gm. Tuplice).

Pani Anna jest mamą 2-tygodniowej córeczki.

– Wstaję karmić ją w nocy, ale nie słyszałam, że coś się w obejściu dzieje. A oni grasowali. Weszli, jak po swoje – mówi załamana pani Ania. – Gdy weszli przez okno do garażu, musieli otworzyć bramę. Na pewno zapaliło się światło. Ale zasłonięte okna i odgłosy wichury im sprzyjały.

Z garażu Miciaków przestępcy wynieśli sprzęt wart ponad 40 tys. zł.

– Traktorek Viking, kosiarka do trawy spalinowa, do tego 4 kosy i 5 pił Stihla. Mąż pracuje w lesie, to jego narzędzia pracy – tłumaczy A. Miciak.

Wszystko niemal nowe, niedawno spłacone.

– Mąż wyszedł o 6.30. Zauważył wybite okno w garażu. Myślał, że to może przez wichurę albo przez kota, który mieszka w garażu, Że coś zrzucił, stłukł.  Dopiero, gdy wszedł do środka, zauważył brak traktorka, potem reszty – wspomina A. Miciak.

5 tys. zł nagrody

Pani Ania jest zdesperowana. szukają świadków, być może nagrań z kamerek samochodowych.  – Ci ludzie, którzy za nic mają cudzą własność pewnie nie myślą, jak to jest ją stracić w jednej chwili. Wyznaczyliśmy z mężem nagrodę 5 tys. zł  za pomoc w znalezieniu złodziei. Więcej zebranych informacji pomoże rozbić szajkę złodziei. To może się każdemu zdarzyć – przekonuje pani Ania.

Na odzyskanie sprzętu za bardzo nie liczą. – Już musieliśmy wziąć kolejny kredyt. Mąż bez tego sprzętu nie może pracować-mówi.

-Ja jestem gotów dołożyć do nagrody 4 tys. zł. Nie mam wiele do stracenia-mówi Tomasz Duczmal z Dłużka (gm. Lubsko). Pan Tomasz został okradziony w nocy z 19 na 20.02. – Wynieśli to, co nowe. I markowe. Starych narzędzi nawet nie tknęli – mówi. Straty ocenia na 18 tys. zł.

13 minut

Wcześniej do podobnych kradzieży dochodziło w Drożkowie (gm. Żary).

– Ukradli nasz sołecki traktorek wart 12 tys. 500 zł –mówi Katarzyna Bagińska, sołtyska wsi i gminna radna.

Sprzęt zginął z posesji pana Pawła, który grzecznościowo je przechowywał.

– Przygotowali sobie siatkę. Była delikatnie rozcięta i związana drucikiem, żeby w nocy szybko wejść i wyjść. Z nagrania na kamerach wynika, że potrzebowali 13 minut – wyjaśnia pan Paweł.

Na kilku z okradzionych posesji były psy.

– Normalnie im coś podawali, jakieś środki czy narkotyki. Mój to jeszcze kilka dni po włamaniu był dziwnie spokojny – mówi pan Paweł.

Wszyscy poszkodowani mówią o kręcących się wcześniej w pobliżu posesji autach, czasem osobówkach, czasem busie.

– Trzeba mieć oczy otwarte i  zwracać na wszystko uwagę. Bo mogą okraść kolejne osoby – przestrzega K. Bagińska.

Ofiary włamywaczy podejrzewają, że w okolicy grasuje ta sama szajka.

– Mają dobre rozeznanie. W Dłużku okradli jeszcze jedno domostwo. Tam są 3 komórki. Weszli tylko do jednej, gdzie był sprzęt – mówi T. Duczmal.

– Do tego te siatki w ogrodzeniu. W Dłużku nadcięli je tak samo, jak u mnie – dodaje pan Paweł.

– No i interesuje ich tylko konkretny sprzęt. Zawsze nowy – dodaje A. Miciak.

– Otrzymaliśmy zgłoszenia kradzieży. W Dłużku jednej nocy okradzione zostały 3 domy. Wartość strat przekroczyła 22 tys. zł. W Drzeniowie kradzieże z włamaniem zostały zgłoszone na szkodę 2 osób. Prowadzimy postępowanie – informuje Aneta Berestecka, rzeczniczka żarskiej policji.

Napisz komentarz »