REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Pulchna złodziejka sprytna jak kobieta mafii

Opublikowano 28 lutego 2020, autor: Piotr Piotrowski

Złodziejka zdrapek znowu grasuje po Szprotawie. W sobotę, 22 lutego, okradła jedną z kolektur na 120 zł.

O złodziejce zdrapek pisaliśmy trzy tygodnie temu. Wtedy, w saloniku prasowym przy sklepie Biedronka (ul. Młynarskiego), ukradła zdrapki na kwotę 2 tys. 210 zł. Zanim ekspedientka spostrzegła kradzież i zawiadomiła centralę totalizatora, złodziejka w jednym z punktów w Nowej Soli odebrała z nagród ponad 500 zł. Zdjęcie kobiety zamieściliśmy w gazecie. Zdaniem świadka, ta sama złodziejka ponownie pojawiła w Szprotawie w sobotę, 22 lutego. Rozpoznał ją i zrobił zdjęcia.

– Przyjechała z mężczyzną alfą romeo, stanęli na parkingu w rejonie ul. Katedralnej, po czym ona poszła w kierunku sklepu, gdzie mieści się także punkt lotto – mówi mieszkaniec Szprotawy. – Od razu rozpoznałem tę złodziejkę!

Mężczyzna zrobił jej zdjęcie, po czym obserwował sklep, do którego weszła.

Miała tylko euro

Złodziejka oglądała kurtki w sklepie przez kilka minut. Jego właścicielka dopiero po jej wyjścia spostrzegła, że została okradziona.

– Kobieta długo chodziła po sklepie, oglądając kurtki. W końcu wybrała jedną z tych, które wisiały wysoko, nad ladą. Musiała mnie okraść, gdy obróciłam się, aby ją ściągnąć z wieszaka. Ukradła plik zdrapek leżących na plastikowych półkach – opowiada właścicielka sklepu. – Za kurtkę i bluzkę chciała zapłacić w euro, ale powiedziałam, że może tylko w złotówkach. Wyszła ze sklepu pod pretekstem wymiany waluty, zapewniając, że zaraz wróci. Nie wróciła. Wtedy wszedł do sklepu mężczyzna, który zrobił jej zdjęcie. Twierdził, że to słynna złodziejka zdrapek. Przeliczyłam je i okazało się, że brakuje 12 zdrapek „Mega pensja” na kwotę 120 zł.

 

Bezkarna

Do sklepu chwilę po kradzieży przyszedł też Roman Pakuła, emerytowany policjant i radny. Chciał sprawdzić kupony totalizatora.

– Ten mężczyzna, który rozpoznał złodziejkę, nie mógł dodzwonić się na policję. Dlatego ja zadzwoniłem – mówi pan Roman. – Funkcjonariusze otrzymali zdjęcia złodziejki oraz auta, którym przyjechała. Wierzę, że wreszcie zostanie zatrzymana.

Jak nas poinformował sierż. Arkadiusz Szlachetko z żagańskiej policji, trwa śledztwo w sprawie kradzieży zdrapek na kwotę 120 zł. Okazuje się, że kobieta okradła kolektury w kilku miastach na terenie całej Polski i ciągle jest bezkarna. Mimo nagrań z monitoringu i zdjęć.

Napisz komentarz »