REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Znalazł się martwy

Opublikowano 21 lutego 2020, autor: mk

Wisielca, którego pochowano w Lipinkach Łużyckich jako NN, rodzina rozpoznała jako zaginionego 23-latka z Żar.

Zwłoki młodego mężczyzny, który popełnił samobójstwo wieszając się na drzewie, ostały znalezione pod Boruszynem (gm. Lipinki Łużyckie) w październiku. Mężczyzna pętlę zawiązał z własnej bluzy. Wisiał na drzewie tak długo, że części ciała zaczęły spadać na ziemię. Wybrał bardzo odludne miejsce. Ciało znaleźli myśliwi w sobotę, 12.10. Wyniki sekcji wskazywały, że mężczyzna popełnił samobójstwo na przełomie lipca i sierpnia 2019 roku. Pomimo poszukiwań nie udało się ustalić tożsamości wisielca. Podejrzewano, że mógł to być jeden z mieszkańców Boruszyna, którego nie widziano od kilku tygodni, okazało się jednak, że ten przebywa za granicą i ma stały kontakt z rodziną.

Ciało młodego mężczyzny pochowano na cmentarzu w Lipinkach Łużyckich jako NN. Prokuratura Rejonowa w Żarach zleciła wykonanie superprojekcji, czyli zrekonstruowania twarzy mężczyzny na podstawie zachowanych szczątków.

Zgłosili zaginięcie

W lutym zgłoszono na policji zaginięcie 23-letniego mieszkańca Żar, rodzina o pomoc w odnalezieniu mężczyzny zwróciła się do gazety „Regionalnej”. Był on także poszukiany przez fundację „Na tropie”. Mężczyzna przed zaginięciem mieszkał na ulicy Moniuszki w Żarach. Rodzina ostatni raz miała z nim kontakt w lipcu. 23-latek planował wyjechać do pracy do Holandii, a rodzina straciła z nim kontakt.

– Typujemy, że zwłoki mężczyzny znalezione w październiku to 23-letni mieszkaniec Żar. Rodzina rozpoznała pewne cechy charakterystyczne. Ponadto matce i siostrze została okazana zabezpieczona przy zwłokach odzież – mówi Robert Brzeziński, prokurator rejonowy. I dodaje: – Zbiegło się to w czasie z wynikami tzw. superprojekcji, czyli odtworzeniem rysów twarzy na podstawie kości czaszki. To również wskazuje na tę samą osobę. Żeby mieć całkowitą pewność, już zostały zlecone badania DNA. Wykonane zostaną na bazie tkanek pobranych z kości denata z próbkami pochodzącymi od rodziny mężczyzny – tłumaczy R. Brzeziński.

Napisz komentarz »