REKLAMA

Samorząd

Radny zarobiony

Opublikowano 21 lutego 2020, autor: bj

Radny Dowhan zrugał starostę, bo za długo musiał siedzieć w sali obrad. Twierdził, że jest zażenowany i apelował o… profesjonalizm.

Na przeciągającą się sesję (13.02.) Rady Powiatu w Żarach narzekał Jarosław Dowhan, radny z Jasienia. Wszystko przez to, że na początku odbyło się pożegnanie Roberta Słowikowskiego, odchodzącego na emeryturę komendanta straży pożarnej. Były kwiaty, podziękowania i wspólne zdjęcie.

J. Dowhana najwyraźniej podniosła chwila nie wzruszyła. I  trochę się w nerwach pogubił, bo atakując zarząd powiatu, zapomniał, że Marek Femlak jest jego członkiem.

– Tak samo widziałem, że kolega Marek Femlak był zakłopotany. Takie odniosłem wrażenie. Dla mnie to jest naprawdę żenujące! – kończył J. Dowhan.

– Nie możemy przewidzieć, jak długo będzie trwała sesja. Bo są pytania, dyskusja, różne sprawy, o których przy tej okazji możemy porozmawiać – odpowiadał starosta Józef Radzion.

J. Dowhan zmienił front.

– Tu nie chodzi tylko o zaplanowanie, ale ja jako radny też chciałbym podziękować komendantowi, a nie miałem okazji. Dla mnie ta rada powinna działać profesjonalnie. Można to zrobić? – pytał Dowhan. I od razu sobie odpowiadał. – Można! Dlatego proszę o profesjonalne podejście do swojej pracy!

Jako siebie za przykład nie zdążył podać.

Tak ciężko?

Dowhan miał pretensje, że w związku z uroczystością sesja trwała dłużej. I że musiał odwołać swoje spotkania.

– Jest plan sesji. Nigdzie nie jest napisane, że jest pożegnanie komendanta. Ja zaplanowałem sobie różne inne rzeczy, bo wiedziałem, że ta sesja będzie krótka – rozpoczął.

Zerkał na zegarek. Sesja rozpoczęła się o godz. 10.

– Teraz jest 11.26 – radny sprawdzał czasomierz. Podnosił głos. – Musiałem odwołać niektóre rzeczy! Czy ciężko jest zarządowi wysłać maila, który nic nie kosztuje, z taką informacją, że planujecie coś takiego zrobić?! – nie ukrywał irytacji.

Nic też nie kosztowała radnego Dowhana sesja w styczniu 2020. Bo jej nie było! Kosztowała tylko podatników, bo choć radni nie obradowali, to diety wzięli. Radny dostaje zryczałtowaną dietę – 1 tys. 140 zł, niezależnie od tego, ile posiedzeń czy spotkań się odbyło. I jak długich.

Napisz komentarz »