REKLAMA

Sport

Zrobił swoje i wrócił ze złotem!

Opublikowano 21 lutego 2020, autor: hakma

Lekkoatleta żarskiego Agrosu, Marcin Jung, wywalczył w pięknym stylu mistrzostwo Polski U-18 w wieloboju.

W ubiegły weekend czworo Agrosiaków walczyło w halowych mistrzostwach Polski U-18 w Toruniu. Ala Dudkiewicz w kuli wywalczyła 8. miejsce, Zuzanna Mistoń w wieloboju z wynikiem 3093 punktów zajęła 5. miejsce, a i Kamil Gierula na 2000 m z czasem 5,57,04 zajął 16. pozycję. Najlepiej wypadł Marcin Jung, który we wspaniałym stylu wygrał rywalizację w wieloboju i został halowym mistrzem Polski.

-Szczerze powiedziawszy nie jechałem na te zawody z zamiarem wygrania, dlatego tym bardziej się cieszę, że udało się tego dokonać. Gdy po raz pierwszy wszedłem na halę czułem się bardzo dobrze, ponieważ odpowiadała mi atmosfera, która była podczas tych zawodów-wspomina Marcin Jung. – Moi rywale, z którymi walczyłem byli bardzo dobrze przygotowani na te zawody i rywalizacja trwała do samego końca. Przed ostatnią konkurencją trochę się stresowałem, ponieważ miałem świadomość, że od tego biegu będzie zależało z jakiego kruszczu będę miał medal i czy w ogóle będę go miał. Ale całe napięcie spadło gdy wystartowałem, bo i wiedziałem, że muszę postawić wszystko na jedną kartę.

Prosty plan

Plan był prosty. Marcin podczas tego biegu, musiał się trzymać swojego największego rywala, ponieważ różnica punktów pomiędzy nimi była bardzo mała, bo zaledwie 50 pkt. Gdyby odpuścił sobie ten bieg i pobiegł 5 lub 10 sekund gorzej od swojego przeciwnika, nie zdobyłby złota.

-Nie poddałem się walczyłem do końca i wyszło jak wyszło. Największym zaskoczeniem podczas moich dwudniowych zmagań było osiągnięcie 6 rekordów życiowych. Gdy przeszedłem z kategorii U-16 (młodzik) do kategorii U-18 (junior młodszy), każdy mówił mi, że największym problemem w wieloboju będzie tyczka. Przez chwilę uwierzyłem w to stwierdzenie natomiast dla mnie to było odkrycie trzeciej mojej ulubionej konkurencji-stwierdził mistrz Polski. -Podsumowując: pojechałem do Torunia, zrobiłem swoje i wróciłem.

Pożyczone korki i ciepły kocyk

Jak zwykle w takich chwilach Marcina wspierała cała rodzina i znajomi, którzy tutaj w Żarach trzymali za niego mocno kciuki.

-Chciałbym bardzo podziękować całej mojej rodzinie, która obserwowała i wspierała mnie podczas moich zmagań, ponieważ gdyby nie telefony po każdej konkurencji, nie wiem czy byłbym tutaj, gdzie jestem. Chciałbym podziękować swojemu trenerowi Dariuszowi Wiszowi za przygotowanie mnie do tej imprezy oraz wszystkim, którzy mi kibicowali: kolegom, koleżankom, znajomym z „fachu”, a w szczególności Zuzannie Mistoń, która użyczyła mi kocyka, który utrzymywał temperaturę ciała oraz Kamilowi Gieruli za pożyczenie kolców na bieg, który decydował o tym czy będę na podium.

Wyniki Marcina: 60 m.-7,32 s, skok w dal 6,49 m, pchnięcie kulą – 13,71 m, skok wzwyż 1,86 m, bieg na 60 m.p.pł.-8,46s., skok o tyczce -3,30 m., bieg na 1000 m.-2,54,13s. Razem 4873pkt.

Napisz komentarz »