REKLAMA

Sport

Skończyli jak prawdziwi faceci

Opublikowano 21 lutego 2020, autor: Piotr Piotrowski

Z wielkim trudem awansowali do play – offów żagańscy siatkarze. W sobotę, 15 lutego mieli sporo problemów, aby pokonać niżej notowanych i osłabionych kadrowo zawodników z Milicza.

Po kiepskim meczu w Zielonej Górze, w ostatniej kolejce rundy zasadniczej „wojskowi” musieli wygrać za trzy punty, aby awansować do fazy play – off.  Porażka dawała awans zielonogórzanom,  z którym Sobieski gładko przegrał w poprzednim meczu. W sobotę, 15 lutego żaganianie mieli teoretycznie łatwiejsze zadanie do wykonania. Podejmowali  siódmą w tabeli Ziemią Milicką 3:1 (25:27, 25:20, 25:21, 25:18). Wygrali, ale przez całe spotkanie strasznie się męczyli z niżej notowanym i osłabionym rywalem (zaledwie jeden zmiennik na ławce rezerwowej – red.).

Przegrany pierwszy set

Po porażce w pierwszej odsłonie, męki żaganian trwały również w drugim secie. Dobre momenty przeplatali zastojami, kiepską zagrywką i przyjęciem. W pewnym momencie ze stanu 12:9 zrobiło się 12:14 i trener Krzysztof Dobek musiał brać czas. Na szczęście, Sobieski w porę się obudził, za sprawą dobrej gry Krzysztofa Rykały i rozgrywającego swój najlepszy mecz w barwach żagańskiej drużyny, Sebastiana Draczyńskiego. Zwłaszcza te ostatni pomógł „wojskowym”  w wygranej. Rezerwowy środkowy odgrywał również pierwsze skrzypce w trzeciej oraz czwartej secie i zasłużenie, za swój świetny występ zgarnął puchar dla najlepszego zawodnika meczu.

– Pierwszego seta przegraliśmy na własne życzenie. Przy prowadzeniu 22:19 wystarczyło głupich kilka błędów i chwila dekoncentracji, aby doprowadzić do nerwowej końcówki – ocenił po spotkaniu trener Sobieskiego, K. Dobek. – W dodatku, przy stanie 25:25 sędzia popełnił błąd na naszą niekorzyść. Podnieśliśmy się z  kolan po porażce w Zielonej Górze. Trener zielonogórzan powiedział po tym spotkaniu, że dostaliśmy pstryczka w nos. Powiem tak: prawdziwych facetów poznaję się nie po tym, jak zaczynają, ale jak kończą. AZS zaczynał ligę jako lider, my – z siódmego miejsca. Po skończeniu sezonu zasadniczego jesteśmy w play -offach, zielonogórzanie – poza nimi. Oni mogą przygotowywać się do plażówki, my do – play -offów.

Zagrają w playoffach

A w nich Sobieski z trzeciego miejsca trafił na drugi w tabeli zespół z Wałbrzycha. Gra się do trzech wygranych. Pierwsze dwa mecze żaganianie rozegrają na wyjeździe, 29 lutego – 1 marca br.  Trzecie spotkanie w Żaganiu, 7 marca. Jeśli żadna z drużyn nie wygra trzech spotkań, zadecydują kolejne mecze. Czwarty pojedynek – 8 marca w żagańskiej Arenie, piąty – 11 marca w Wałbrzychu. W drugiej parze Astra zagra z Bielawianką. Zwycięzcy awansują do turniejów półfinałowych o I ligę.

Napisz komentarz »