REKLAMA

Kronika policyjna

Burmistrz jeszcze posiedzi

Opublikowano 14 lutego 2020, autor: Piotr Piotrowski

Sąd drugiej instancji odrzucił zażalenie burmistrza Szprotawy na przedłużenie aresztu do 21 marca br.

Posiedzenie w tej sprawie odbyło się w środę, 12 lutego. Sąd Okręgowy w Zielonej Górze nie uznał apelacji burmistrza Mirosława G. – Została utrzymana w mocy decyzja Sądu Rejonowego w Żaganiu o przedłużeniu aresztu o dwa miesiące, tj. do 21 marca – informuje Diana Książek-Pęciak, rzecznik prasowy zielonogórskiego Sądu Okręgowego.  – Jednocześnie odroczono sporządzenie uzasadnienia decyzji do 19 lutego br., z powodu konieczności dołączenia niejawnych materiałów dowodowych, gdyż postępowanie ciągle jest na etapie przygotowawczym.

Przypomnijmy, Mirosławowi G. trzymiesięczna odsiadka kończyła się 21 stycznia br., ale prokuratorzy z Poznania potrzebowali więcej czasu, aby śledztwo zakończyć aktem oskarżenia. Dlatego poznańska prokuratura skierowała wniosek do żagańskiego Sądu Rejonowego o przedłużenie aresztu dla burmistrza o kolejne dwa miesiące, do 21 marca. Sąd przychylił się do tego. Swoją decyzję śledczy uzasadniali obawą matactwa.

Zatrzymani za łapówkę

Przypomnijmy, burmistrza Szprotawy agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali w październiku ub.r., wyprowadzając go z Ratusza w kajdankach. Burmistrz Mirosław G. został zatrzymany w związku z żądaniem 500 tys. zł łapówki. W jego imieniu pieniądze miał przyjąć jego przyjaciel, Ryszard Sz., proboszcz szprotawskiej parafii. 500 tys. zł w torbie odebrał w pałacu w Wiechlicach, po spotkaniu z przedsiębiorcą, zainteresowanym kupnem działek w szprotawskiej strefie przemysłowej. Ksiądz też został aresztowany. Agenci zatrzymali  jeszcze Zdzisława Sz., geodetę i byłego urzędnika zielonogórskiego Urzędu Miasta. Miał on się chwalić przedsiębiorcy, że ma wpływy u konserwatora zabytków, dzięki czemu łatwiejsze będzie załatwienie formalności przy odrestaurowaniu zabytkowego pałacu w podszprotawskim Henrykowie, którego kupnem inwestor był zainteresowany. Mężczyzna miał żądać łapówki nie mniejszej niż 200 tys. zł. Usłyszeli zarzuty popełnienia przestępstw dotyczących przyjęcia korzyści majątkowej albo jej obietnicy, które zagrożone są karą do 12 lat oraz przestępstwa płatnej protekcji, za co grozi do 8 lat pozbawiania wolności.

Wygląda na to, że burmistrz Szprotawy posiedzi w areszcie do pierwszego dnia wiosny.  Może być też tak, że prokuraturze nie wystarczy 5 miesięcy na sformułowanie aktu oskarżenia i będą wnioskować o przedłużenie aresztu. Do sprawy wrócimy.

Napisz komentarz »