REKLAMA

Gospodarka

Szukają kompromisu

Opublikowano 21 lutego 2020, autor: jb

Jest szansa na zakończenie sporu o biogazownię w Gościeszowicach.

Inwestor chciał postawić biogazownię na działce w pobliżu szkoły i boiska. We wsi były już dwa spotkania z mieszkańcami w sprawie budowy. Prowadzono nawet negocjacje z radnymi, wójtem i właścicielem działki, by zmienił swoje plany. Mieszkańcy liczą na to, że inwestor zgodzi się, by przenieść biogazownię w inne miejsce.

– Rozmawialiśmy o dwóch innych lokalizacjach pod biogazownię – na działce za lasem w kierunku Mycielina i za cmentarzem w północnej części wsi. To będzie około 1,2 km od zabudowań, przy lesie – mówi sołtys Krystyna Stachów. – Właściciel działki pytał, czy jeżeli uda mu się zmienić tę lokalizację, to nie będziemy znowu protestować. Otrzymał nasze zapewnienie, że nie. Teraz kluczową sprawą będzie, czy firma, która chce stawiać biogazownię na jego działce, zaakceptuje tę propozycję – dodaje sołtys.

Wójt Jan Kosiński nie wydał ciągle decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla tej inwestycji.

– Ona w zasadzie powinna być już podjęta, ale we wtorek dostaliśmy drugi wniosek. Właściciel zgłosił drugie miejsce za cmentarzem. Czekamy jeszcze na dokładne wyrysowanie map, żeby ten wniosek był kompletny. Jeżeli drugi wniosek będzie właściwy, to tego pierwszego z lokalizacją przy szkole w ogóle nie będę musiał już rozpatrywać – tłumaczy.

Napisz komentarz »