REKLAMA

Sport

Feralne 46 sekund

Opublikowano 14 lutego 2020, autor: hakma

9 lutego, w 21. kolejce rozgrywek 2 ligi koszykówki, żarski zespół BC Swiss Krono przegrał po dogrywce, z liderem rozgrywek Exact Systems Śląsk II Wrocław, 77:85.

Mecz pomiędzy dwoma najlepszymi zespołami grupy D 2. ligi od początku był bardzo zacięty i wyrównany. Żadna z drużyn nie mogła zdobyć znaczącej przewagi i walka była toczona punkt za punkt do ostatniego gwizdka sędziego. Pierwsza kwarta zaczęła się od prowadzenia gospodarzy, którego nie oddali do końca tej odsłony meczu. Świętnie grę prowadził Darek Kalinowski a wtórował mu Mariusz Małachowski. Niestety młode wilki z Wrocławia nie przypadkowo są liderami rozgrywek. Przycisnęli starych wyjadaczy i do przerwy odrobili 3-punktową stratę i zdołali wyjść na jednopunktowe prowadzenie. 

Prowadzili 6 punktami

W drugiej odsłonie meczu do głosu doszli żarscy młodzi gniewni. Wojtek Dymiński, Dawid Kołkowski i Kacper Mąkowski podjęli rzucona im rękawicę i walczyli z rywalami jak równy z równym. Jeszcze na 46 sekund przed końcem spotkania, po rzucie Kacpra Mąkowskiego za 3, żaranie prowadzili 6 punktami. Nikt w hali nie spodziewał się, tego, że miejscowi mogą przegrać ten mecz. Jednak to co nastąpiło w następnych ostatnich sekundach było mało zrozumiałe. Chwila dekoncentracji i popełnione błędy w ataku zaowocowały dwoma szybkimi kontrami przyjezdnych. Wrocławianie zdołali wyrównać rzucając w końcówce dwie trójki, czym doprowadzili do dogrywki. W doliczonym czasie gry z miejscowych jakby uszło powietrze i zdołali dorzucić tylko 3 oczka. Wrocławianie zdobyli ich 11 i wywieźli z Żar cenne zwycięstwo. Była to pierwsza porażka zespołu Łukasza Rubczyńskiego we własnej hali, nazywanej przez kibiców Twierdzą.

– Wiedzieliśmy, że ta drużyna będzie grała do końca. Szkoda, że przegraliśmy, ale robiliśmy co mogliśmy. Trudno się podnieść jak się dostaje 2 strzały w 40 sekund. Drużyna na parkiecie na pewno zostawiła całe serce, a kibice znów byli z nami-stwierdził Łukasz Rubczyński, trener BC Swiss Krono Żary. ? Ale głowy nie zwieszamy. Nasze drużyny, które prowadzimy z trenerem Sobczakiem charakteryzują się tym, że gryzą parkiet i tak wyglądała nasza gra, po prostu zabrakło szczęścia-dodał szkoleniowiec.

Najlepszym zawodnikiem meczu został Dawid Kołkowski, który dla żaran zdobył 18 punktów.

-Wydaje mi się, że zabrakło nam sił w końcówce, ponieważ graliśmy z młodszą drużyną. Nie było takiej rotacji jak u przeciwników: Wojtek Dymiński grał z gorączką, a Miłosz Góreńczyk nie doszedł do siebie po jelitówce- poinformował Dawid Kołkowski, BC Swiss Krono Żary.- Dobrze mi się dzisiaj grało i wreszcie poczułem, że trener mi zaufał i dostałem trochę więcej minut na parkiecie. Szkoda tylko, że przegraliśmy.

Barcz walczy w EYBL

W czwartek(13.02) drużyna BC Swiss Krono Żary rocznik 2005 pojechała do Kielc na

drugi turniej grupowy w ramach europejskich rozgrywek EYBL CE U-15. Od piątku podopieczni Radosława Barcza będą walczyć o wejście do turnieju finałowego.

Napisz komentarz »