REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Strażak, elektryk, złota rączka

Opublikowano 07 lutego 2020, autor: Piotr Piotrowski

Nowym komendantem żagańskiej straży pożarnej został mł. bryg. Jan Marszałek, do tej pory dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej.

Marszałek zastąpił na tym stanowisku Marka Ławreckiego, który przeszedł na emeryturę. O tym, że zostanie komendantem, dowiedział się w piątek, 31 stycznia. Odebrał telefon od komendanta wojewódzkiego, który wezwał go do siebie.

– Wraz z kolegami z pracy liczyłem, że tym razem komendant wojewódzki wybierze kogoś z naszej jednostki, a nie z zewnątrz,  jak to miało miejsce w dwóch ostatnich przypadkach. Nie byłem zaskoczony, że nominacja przypadła właśnie mi, choćby dlatego, że mam jeden z najdłuższych stażów pracy, w sumie 28 lat – powiedział nam J. Marszałek w poniedziałek, 3 lutego.

Ten zawód musi być pasją

 Nowy komendant mieszka w Szprotawie. Do żagańskiej komendy trafił po ukończeniu Szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu, 28 lat temu. Po dwóch latach został zastępcą dowódcy zastępu.

–  W Szprotawie mieszkam blisko stadionu piłkarskiego. Będąc dzieckiem, często oglądałem zawody sportowo-pożarnicze. Tak mi się spodobały, że zamarzyłem zostać strażakiem – zdradza J. Marszałek, który z wykształcenia jest elektrykiem. I zastrzega: – Zawód strażaka, aby był dobrze wykonywany, musi być jednocześnie pasją.

Komendant lubi też majsterkować i naprawiać auta.

Z 28 lat służby komendantowi najbardziej utkwiła w pamięci interwencja w Lesznie Górnym, gdzie w płonącej kamienicy była butla gazowa.

– Byłem wtedy młodym ojcem, świeżo po szkole. Doświadczenia brakowało, a adrenalina była ogromna. W każdej chwili mogło dojść do wybuchu. Na szczęście udało się ugasić pożar i nikt z lokatorów ani strażaków nie ucierpiał – opowiada komendant. I zastrzega: – Ale są też zabawne zgłoszenia, jak kotki na drzewie czy przymarznięte do stawu łabędzie. Takich sygnałów też  nigdy nie bagatelizujemy.

Wakaty i budowa jednostki

Marszałek przyznaje, że w funkcjonowaniu komendy jest wiele do poprawienia. 

– Dziś w żagańskiej komendzie pracuje 78 strażaków. Ale ludzie nie garną się do pracy w tym zawodzie. Kiedyś było 30 osób na jedno miejsce, dziś są raptem trzy. Ludzie stracili zapał, bo wynagrodzenie początkującego strażaka nie już tak atrakcyjne, jak kiedyś. Po prostu pieniądze nie są adekwatne do jego obowiązków. Obecnie mamy dwa wakaty w żagańskiej komendzie i kolejny w szprotawskiej jednostce. Dodajmy, że średnia zarobków w Państwowej Straży Pożarnej wynosiła w ubiegłym roku 4 tys. 125 zł. Na najniższym stanowisku zarabia się ok. 2,3 tys. zł, a na najwyższym – blisko 10 tys. zł.

Kolejny problem to dokończenie budowy nowej siedziby Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Szprotawie. Obecnie, po obcięciu dotacji przez starostwo, komenda poszukuje pieniędzy na ten cel.

– Do listopada budynek ma zostać oddany w stanie surowym. Będziemy szukali środków na jego wyposażenie – dodaje Marszałek.

Napisz komentarz »