REKLAMA

Samorząd

Śmierdzący problem

Opublikowano 31 stycznia 2020, autor: jb

Trzy tysiące awarii studzienek kanalizacyjnych w rok. I milion złotych, które Iłowa wydała na bieżące naprawy.

Iłowa ma problem m.in. ze studzienkami kanalizacyjnymi, które nie odbierają prawidłowo ścieków. Gdy jest awaria sieci, pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej najpierw muszą jeździć po mieście i ją znaleźć, a potem ręcznie usunąć.

– Wiem, że problem kanalizacji dotyczy całego miasta, ale doraźne naprawy niewiele pomagają. Jeżeli rano studzienka jest udrożniona, to po południu i tak wszystko w niej utyka – mówi Bogusław Smardzewski, który ma śmierdzący problem ze studzienką pod domem przy ul. Żagańskiej. – Może komuś przeszkadza to mniej, ale moje okna wychodzą wprost na studzienkę. Kiedy wszystko się z niej wylewa, nie da się oddychać. A latem to już w ogóle jest strasznie, bo śmierdzi jeszcze bardziej – mówi.

Tylko w 2019 roku w gminie zgłoszono 3 tysiące awarii sieci, która obsługuje 3 tysiące mieszkańców.

– W ostatnim roku wyłożyliśmy 1 mln zł na naprawy. Nasza kanalizacja to Koń Trojański – mówi burmistrz Paweł Lichtański. – Awarie były od samego początku jej uruchomienia w 2002 roku – dodaje.

Gmina stara się o dofinansowanie do modernizacji sieci, które kosztować ma 5 mln 200 tys. zł. Wkład własny wyniesie około 1,5 mln zł. W planach jest m.in. modernizacja i budowa nowej przepompowni ścieków, wymiana zaworów podciśnieniowych.

– Nie wiem, czy to pozwoli naprawić całą sieć, ale na razie na tyle nas stać, więc spróbujemy – przyznaje burmistrz.

To wszystko będzie jednak możliwe, jeśli gmina dostanie dofinansowanie. Do tego czasu kolejne awarie usuwać będą pracownicy ZGKiM. W 2020 roku gmina z własnego budżetu na modernizację sieci ma około 450 tys. zł.

Napisz komentarz »