REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Kto pobazgrał drzewa?

Opublikowano 24 stycznia 2020, autor: bj

Około 80 drzew w parku w Jasieniu zostało pomalowanych czerwoną farbą. I nie są to bohomazy, tylko liczby. Mieszkańcy martwią się, że szykuje się nowa wycinka.

Zaniepokojeni mieszkańcy skontaktowali się z redakcją. Spotykamy się w jasieńskim parku.

– Wszystkie drzewa zostały oznaczone liczbami, po kolei. Kilka lat temu urząd wycinał już drzewa. Czyżby znowu się do tego przymierzali? – zastanawia się Małgorzata Kruchlik.

Rzeczywiście, na drzewach widać równiutkie liczby, wypisane czerwoną farbą. Spora ich część rośnie wzdłuż głównej alei, reszta nieco głębiej.

– To nasz azyl, choć i tak już nie jest tak, jak kiedyś, kiedy można było się schronić przed upałem. Boimy się, że chcą zniszczyć jeszcze to, co zostało – dodaje Katarzyna Jarosławska.

– Mieszkam niedaleko. Suche gałęzie drzew opierają się na garażu. O ich przycięcie i pielęgnację trudno się doprosić, ale do wycinki to są pierwsi – nie ukrywa irytacji Krystyna Karczewska.

Mieszkańcy pokazują cis. Drzewo mocno ucierpiało od pioruna, ale jego pień zalepiali gliną i mimo mocno pokiereszowanego wnętrza, wciąż rośnie i jest zielone.

– Ono też ma cyfrę. My nie możemy tego tak zostawić – denerwuje się Jadwiga Gotfryd. Mówi, że kontaktowała się z ochroną środowiska w jasieńskim magistracie. – Dzwoniłam i uzyskałam odpowiedź, że te malunki zrobili wandale. Burmistrz umie na słupach ogłoszenia rozlepiać, gdy urząd ma mieć wolne. To dlaczego w takiej sytuacji nie ma żadnej informacji, żeby mieszkańcy się nie niepokoili? – pyta.

Dlatego przychodzą do parku i sprawdzają, czy nie dzieje się nic podejrzanego.

Wycinają i nasadzają

Z pytaniem o tajemnicze znaki zwracamy się do Andrzeja Kamyszka, burmistrza Jasienia.

– Nie ma mowy o wycince, w każdym razie nie takiej liczby drzew. W parku do wycinki planujemy 10 sztuk. Usuniemy chore, nie nadające się do pielęgnacji. Mamy opinię dendrologa i wszystkie pozwolenia. Oczywiście w ich miejsce zostaną nasadzone nowe – zapewnia. I potwierdza, że tajemnicze liczby są „dziełem” nieznanego wandala. – Stało się to w czasie długiego styczniowego weekendu, w okolicach Trzech Króli. Sprawa została oczywiście zgłoszona na policję – dodaje.

A. Kamyszek zapewnia, że nie jest wrogiem drzew. Choć będą wycinane.

– Kończymy remont ul. I Armii, więc tam trzeba będzie część wyciąć, ale nasadzamy nowe. W centrum pamięci na cmentarzu pojawiły się 4 lipy,  brzozy na górce Flothera i 16 drzew przy drodze w kierunku do Zielonej Góry – wylicza burmistrz.

Napisz komentarz »