REKLAMA

Sport

Od euforii do dramatu

Opublikowano 24 stycznia 2020, autor: Piotr Piotrowski

Co to były za derby Regionalnej! Prowadząc już 2:0 z nowosolanami, żagańscy siatkarze wypuścili zwycięstwo z rąk, ostatecznie przegrywając 2:3 (25:23, 25:18, 20:25, 24:26, 8:15).

Astra Nowa Sól zrewanżowała się żaganianom za porażkę na swoim parkiecie, w pierwszym meczu tego sezonu. Choć po dwóch setach sobotniego spotkania (18.01.), to „wojskowi”  prowadzili 2:0 i byli bliżej wygranej. Podopieczni Krzysztofa Dobka zaczęli z przytupem, wypracowując kilku punktowe prowadzenie. Wprawdzie rywale niwelowali przewagę, ale Sobieski miał w swoich szeregach świetnie punktujących Piotra Sajdaka, Krzysztofa Rykałę i Huberta Mańkę. Żaganianie grali skutecznie zarówno w zagrywce, ataku jak i bloku. W 15. minucie było 20:14 i wydawało się, że pierwszy set należy do „wojskowych”. Nic z tego, trener Astry wziął dwie przerwy i nowosolanie zniwelowali przewagę do zaledwie jednego punktu (23:24), po świetnych akcjach  Przemysława Kępskiego, Pawła Skibińskiego, Alana Goltza i Macieja  Kleinschmidta. W drugiej odsłonie siła rażenia gospodarzy wzrosła jeszcze bardziej. Świetny moment zaliczył miał Adrian Kołodziejczyk, swoje robił tercet: Rykała – Mańko – Sajdak i „wojskowi” po początkowej wymianie ciosów znowu osiągnęli bezpieczną przewagę. W 34. minucie, po ataku Rykały prowadzili już 23:16. Prowadzenie 2:0 nieco uśpiło żagańskich siatkarzy, bo w trzecim secie od stanu 8:8 nowosolanie odjechali im, wygrywając 25:20.

16 razy remisowali

Czwarty set to wojna nerwów. Na tablicy wyników aż 16 razy pojawiał się remis. Nadkomplet kibiców w żagańskiej Arenie (w tym również spora i głośna reprezentacja fanów Astry) mógł obejrzeć kapitalne wymiany, „kiwki”, „gwoździe”, słowem – esencję siatkówki. Po akcji Sajdaka  prowadzeniu 23:22, wydawało się, że Sobieski weźmie całą pulę i wygra za trzy punkty. Nic z tego Sajdak z serwisu posłał piłkę w aut, a po chwili kolejny błąd gospodarzy kosztował ich przegraną 24:26. Astra wyrównała na 2:2 a z żaganian zeszło przysłowiowe powietrze. Do tego stopnia, że tie – break zaczęli od falstartu i wyniku 0:5. Trener Dobek brał czas, ale na nic się to zdało. Nowosolanie, za sprawą Kępskiego i Goltza odjechali żaganianom z prędkością ekspresu. Skończyło się klęską 8:15 i w całym meczu, zamiast pełnej puli trzech punktów, Sobieski zainkasował zaledwie punkcik.

Milion zepsutych flotów

Po końcowym gwizdku nowosolanie wykonali taniec radości, przybijając sobie piątki z liczną grupą swoich kibiców. To zwycięstwo mocno przybliża ich do udziału w fazie play – off z pierwszej pozycji. Z kolei żaganianie byli wściekli na siebie, że pozwolili rywalowi wyrwać zwycięstwo z rąk.  -Pomijając dwa pierwsze wygrane sety, to był nasz najgorszy mecz w sezonie. Takiej końcówki i tie – breaka nie pamiętam w swojej karierze, a gram już w siatkówkę 9 lat – skwitował przyjmujący Sobieskiego, Hubert Mańko. – Jak można zepsuć 7 flotów z rzędu? Dla mnie to niewyobrażalne!  Nie da się tak wygrać z zespołem, który jest liderem II ligi, psując milion flotów.  Nowa Sól pokazała nam, jak się gra końcówki.

MVP meczu został przyjmujący Astry, Przemysław Kępski. – Cieszę się ogromnie, że z tej pięciosetowej wojny wyszliśmy zwycięsko – skwitował najlepszy zawodnik derbów. – Nie było łatwo, bo przegrywaliśmy 0:2. Na szczęście, w trzecim secie zaczęliśmy grać na swoim normalnym poziomie. Rywale zagrali dziś poprawnie w dwóch setach. W kolejnych słabli, pozwalając na coraz więcej. Zaczęła funkcjonować zagrywka, uwierzyliśmy, że jesteśmy w stanie przechylić szalę na swoją korzyść. Decydujący był trzeci set.

W najbliższą sobotę, 25 stycznia o godz. 17.00 Sobieski podejmie w żagańskiej Arenie najgorszą drużynę ligi, KS Rosiek Syców.  Tym razem o trzy punkty powinno być łatwiej.

WKS Sobieski Arena Żagań – MKST Astra Nowa Sól 2:3 (25:23, 25:18, 20:25, 24:26, 8:15)
Sobieski: Kozdroń, Kołodziejczyk, Rykala, Mendel, Mańko, Kukla (libero) oraz Gajo, Zasłonka, Wołowicz, Draczyński, Strzałkowski.
Astra: Januszewski, Skibicki, Nożewski, Witkiewicz, Goltz, Kleinschmidt, Odwarzny (libero) oraz Sławnikowski, Kępski, Trzeciak, Marszałek.
Napisz komentarz »