REKLAMA

Samorząd

Sam sobie daje nagrody

Opublikowano 17 stycznia 2020, autor: bj

Najpierw musi być kasa dla dyrektora, a co do reszty… to się policzy, czy wystarczy oszczędności.

Do obchodów „dnia pracownika publicznych służb zatrudnienia” przymierza się żarski Powiatowy Urząd Pracy. Te przymiarki zaczęły się od najważniejszej sprawy, czyli wniosku (15.01.) do Józefa Radziona, żarskiego starosty, o wypłatę nagrody dla Józefa Tarniowego, dyrektora urzędu od bezrobocia.

– Byłem trochę zaskoczony, bo niedawno w Powiatowym Urzędzie Pracy były nagrody. Kwota nie była tym razem jednak wysoka, poza tym nagrody są finansowane z ich budżetu – wyjaśnia J. Radzion. Przyznaje, że sam jako szef całość budżetu nagrodowego wolałby przeznaczyć na rzecz pracowników. – Tak jak w przypadku dnia samorządowca. Nagród nie otrzymuję ani ja, ani wicestarosta – dodaje.

Może dadzą?

Do dyrektora Tarniowego pieniądze jednak trafią. Zadbała o to Maria Cecuła, jego zastępczyni, która odpowiednie pismo do powiatu sporządziła, podpisała i zatwierdziła imienną pieczątką. Pomimo tego zarzeka się, że o nagrodach mowy jeszcze nie było. Wspomina o nich, gdy pytamy konkretnie o środowe pismo.

– Owszem, o ile mamy w budżecie oszczędności, to nagrody są przyznawane. Ale w tym roku, jeszcze w ogóle nie policzyliśmy. Dlatego na razie to był jedyny krok w tej sprawie – mówi M. Cecuła.

Czy to oznacza, że przede wszystkim musi wystarczyć dla dyrektora, a co zostanie, to dla reszty? Póki co jest prośba o 400 zł dla dyrektora. Kwota może niewielka, ale przypomnijmy – dyrektor Tarniowy pod koniec roku wzmocnił swoje finanse o równe 3 tys. zł pochodzące z ministerialnego budżetu w sytuacji, gdy najniższe wypłaty dla pracowników (na niepełny etat) wynosiły od 130 zł.

Szeregowym urzędnikom pozostaje mieć nadzieję, że skoro wystarczyło dla szefa, to może i im coś skapnie.

Sam Tarniowy jako dyrektor zarabia ok. 6 tys. 300 zł miesięcznie.

Napisz komentarz »