REKLAMA

Samorząd

Burmistrz posiedzi do wiosny

Opublikowano 17 stycznia 2020, autor: Piotr Piotrowski

Na kolejne dwa miesiące sąd przedłużył areszt burmistrzowi Szprotawy. Mirosław G. posiedzi w celi przynajmniej do 21 marca.

O przedłużenie aresztu dla burmistrza wnioskowała poznańska Prokuratura Regionalna, na polecenie której agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali go w październiku ubiegłego roku, wyprowadzając ze szprotawskiego Ratusza w kajdankach. Jak nas wtedy powiadomił rzecznik CBA, Temistokles Brodowski,burmistrz Mirosław G. został zatrzymany w związku z żądaniem pół miliona korzyści majątkowej. W jego imieniu łapówkę miał przyjąć jego przyjaciel, Ryszard Sz., proboszcz jednej ze szprotawskich parafii. 500 tys. zł w torbie odebrał w pałacu w Wiechlicach, po spotkaniu z przedsiębiorcą, zainteresowanym kupnem działek w szprotawskiej strefie przemysłowej. Ksiądz również został aresztowany. Agenci zatrzymali  jeszcze jedną osobę – Zdzisława Sz., geodetę i byłego urzędnika zielonogórskiego Urzędu Miasta. Miał on się chwalić przedsiębiorcy, że ma wpływy u konserwatora zabytków, dzięki czemu łatwiejsza będzie droga załatwienia formalności przy odrestaurowaniu zabytkowego pałacu w podszprotawskim Henrykowie, którego kupnem inwestor był zainteresowany. Mężczyzna żądał łapówki nie mniejszej niż 200 tys. zł.

– Osobom tym zarzucono popełnienie przestępstw dotyczących przyjęcia korzyści majątkowej albo jej obietnicy, które zagrożone są karą do 12 lat oraz przestępstwa płatnej protekcji, za co grozi do 8 lat pozbawiania wolności – informuje rzecznik CBA.

Póki co, nowych zatrzymań w sprawie nie ma, choć Brodowski takiego scenariusza nie wyklucza.

Nowi świadkowie

Zarówno burmistrz, jak i reszta konsekwentnie nie przyznają się do winy. Całej trójce trzymiesięczny areszt kończył się 21 stycznia, ale prokuratura potrzebuje więcej czasu, aby śledztwo zakończyć aktem oskarżenia do sądu. Dlatego skierowała wnioski do żagańskiego Sądu Rejonowego o przedłużenie aresztu dla całej trójki o kolejne dwa miesiące, do 21 marca. Sąd przychylił się do nich, na trzech posiedzeniach w środę, 15 stycznia. Burmistrz, proboszcz oraz geodeta posiedzą więc dłużej za kratkami.

– Sąd wziął pod uwagę przesłanki, dla których wymagane jest przedłużenie aresztu – mówi Anna Marszałek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. – Swoją decyzję śledczy uzasadniali obawą o matactwo. Są jeszcze czynności, których prokuratura nie zdołała wykonać. Te dwa miesiące powinny na to wystarczyć.

„Regionalna” ustaliła, że prokuratura zamierza przesłuchać kolejnych świadków. Ich zeznania mogą być kluczowe dla sprawy. Wcześniej śledczy wezwali do poznańskiej prokuratury trzech szprotawskich urzędników: skarbnik Jadwigę Nowak, kierownika referatu infrastruktury Jana Litwinkę oraz kierownika referatu promocji Małgorzatę Serafin. Jak ustaliliśmy, śledczy pytali ich o okoliczności rozmów, jakie burmistrz Mirosław G. prowadził z inwestorem w sprawie zakupu działek w strefie przemysłowej w podszprotawskich Wiechlicach. Burmistrz chwalił się nim nawet na spotkaniu z mieszkańcami, tydzień przed zatrzymaniem przez agentów CBA.

Dodajmy, że wcześniej burmistrz i proboszcz wnieśli zażalenie na areszt, ale Sąd Okręgowy w Poznaniu utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego o trzymiesięcznym pozbawieniu wolności. Mirosław G. zmienił nawet kancelarię prawną, bo twierdził, że pierwsza zbyt mało zrobiła, aby wyszedł na wolność. Jak nas poinformował Aleksander Brzozowski, rzecznik prasowy ds. karnych poznańskiego Sądu Okręgowego, istniała obawa matactwa, a materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa.

Biedna gmina płaci za półtora burmistrza

Póki co, gminą rządzi p.o. obowiązki burmistrza Ewa Gancarz. Inkasuje co miesiąc ok. 10,4 tys. zł. Z kolei aresztowany Mirosław G., siedząc za kratkami, dostaje co miesiąc połowę tej kwoty, czyli 5,2 tys. zł. I tak będzie co najmniej jeszcze przez dwa miesiące. W tej sytuacji gmina, której zadłużenie sięga ok. 66 mln zł, musi płacić swoim burmistrzom razem ponad 15,6 tys. zł miesięcznie, czyli można powiedzieć – półtora burmistrzowskiego etatu.

Do tematu wrócimy.

Napisz komentarz »