REKLAMA

Sport

Wygrali po dogrywce

Opublikowano 17 stycznia 2020, autor: hakma

W środowy wieczór(15.01) drugoligowi koszykarze BC Swiss Krono Żary zafundowali swoim kibicom, prawdziwy horror, tym razem w nie w czterech, ale pięciu odsłonach.

Od początku spotkania gra nie układała się podopiecznym Łukasz Rubczyńskiego i Tomasza Sobczaka. Bardzo niska skuteczność spowodowała, że po pierwszej kwarcie żaranie przegrywali 18:15. To nie była jeszcze żadna tragedia. Jednak już druga odsłona należała całkowicie do przyjezdnych. Wyraźnie wyżsi i silniejsi fizycznie przeciwnicy, stanęli niczym mur, którego miejscowi w żaden sposób nie mogli sforsować. Było źle i nikt nie potrafił znaleźć na to żadnej recepty. Po pierwszej połowie Krono przegrywało dziewiętnastoma punktami i wydawało się, że będzie to pierwszy w tym sezonie przegrany mecz w Twierdzy.

Jednak kilka kontrowersyjnych decyzji sędziów wyzwoliło w końcu w gospodarzach, tak potrzebną agresję i wolę walki. Zaczęli odrabiać straty i dosłownie gryźć parkiet. Zbliżyli się do przeciwnika i doprowadzili do remisu na 3 minuty przed końcem spotkania. Potem trwała na parkiecie prawdziwa bitwa, w której nikt nie zamierzał ustąpić pola. Na 3 sekundy przed końcem żaranie przegrywali 3 punktami. Wtedy sprawy w swoje ręce wziął Mariusz Matczak. Na sekundę przed końcową syreną wykonał rzut ostatniej szansy… i trafił za trzy doprowadzając do dogrywki, którą po zaciętym boju wygrali miejscowi. Krono po prawdziwym horrorze wygrało z Ogniwo Piratesport Szczecin 92:89 i nadal ma komplet zwycięstw u siebie.

Napisz komentarz »