REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Boją się biogazowni

Opublikowano 17 stycznia 2020, autor: jb

Wniosek o budowę biogazowni w Gościeszowicach wpłynął do Urzędu Gminy w Niegosławicach.

We wsi są już wiatraki. W ubiegłym roku przeciwko budowie biogazowni, a także farmy fotowoltaicznej protestowali mieszkańcy sąsiedniej Suchej Dolnej. Teraz wniosek o budowę dotyczy kolejnej wsi.

– O tym, że biogazownia ma powstać we wsi, dowiedzieliśmy się od ludzi, którzy mają działkę obok tej, na której planowana jest inwestycja. Oni zostali powiadomieni. Przyszli mnie pytać, o co chodzi, a ja nie wiedziałam zupełnie nic. O tak ważnej sprawie dowiedzieliśmy się w sumie przypadkiem – przyznaje sołtys Krystyna Stachów.

W jeden dzień zebrano 50 podpisów przeciwko takiej budowie.

– Napisaliśmy prośbę do wójta o udostępnienie dokumentów, oglądaliśmy mapki, gdzie ma to powstać. Ostatecznie wiemy, że miałoby to być w odległości 80 metrów od boiska, w pobliżu są domy, do których nie byłoby nawet 300 metrów. Po drodze jest szkoła i żłobek. Jesteśmy już otoczeni wiatrakami, jeszcze brakuje nam tu biogazowni. Dużo młodych ludzi się tu wybudowało, bo jest cisza i spokój – przyznaje sołtyska.

Mieszkańcy na własną rękę szukali informacji, jak działają biogazownie rolnicze.

– Nie wiem, jak ja to wszystko przeżyję, już nie śpię po nocach. Mam 73 lata i będę walczyć o dobro mieszkańców. Jak będzie trzeba, pojadę do samego ministerstwa tłumaczyć, że takiej biogazowni nie można stawiać komuś za oknami. To jest problem dla naszych dzieci, wnuków. Walczymy o tytuły najpiękniejszej wsi, a okazuje się, że mamy tu śmierdzący problem – mówi z żalem K. Stachów.

Chcą rozmawiać

Decyzję o warunkach zabudowy dla takiej inwestycji będzie wydawać wójt.

– Mam na to 30 dni, czyli podejmę ją najwcześniej w połowie lutego. Rozumiem zaniepokojenie mieszkańców i ich prośbę, by traktowano ich jako stronę w tym postępowaniu. Z drugiej strony gmina jest typowo rolnicza, nie mogę zabronić rolnikom rozwoju. Będziemy dyskutować o zmianie lokalizacji. Mieszkańcom nie zależy na blokadzie inwestycji, ale jej przesunięciu, więc jestem dobrej myśli – mówi wójt Jan Kosiński.

– Chcemy wysłuchać inwestora, właściciela działki, na której miałaby stanąć biogazownia. Chcemy przedstawić mu nasze zdanie. Wszystkich mieszkańców, którzy są zainteresowani tą sprawą zapraszam w poniedziałek, 20.01., na godz. 17:00 do Centrum Kultury – zachęca K. Stachów.

Napisz komentarz »