REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Mróz trzaskający, śnieg po kolana

Opublikowano 17 stycznia 2020, autor: Piotr Piotrowski

Zima do nas nie przyszła, nie spadł ani jeden płatek białego puchu. Tymczasem w biednej jak mysz kościelna Szprotawie na odśnieżanie wydają lekką ręką prawie 50 tys. zł miesięcznie!

Nie dość, że gmina Szprotawa jest na skraju bankructwa, ma ok. 66 mln zł zadłużenia i ciągle grozi jej zarząd komisaryczny, to jeszcze spotkała ją klęska żywiołowa. Podczas gdy w całym kraju pogoda jest iście wiosenna, w Szprotawie zima na całego. Po kwotach, jakie urzędnicy płacą za odśnieżanie, i to już od listopada, można by sądzić, że na szprotawskich drogach, chodnikach i parkingach śnieżne zaspy sięgają przynajmniej po kolana.

Czy pada śnieg, czy nie 

Jak się dowiedzieliśmy, za tak zwaną akcję „Zima” Urząd Miasta płaci wybranej firmie nie za faktycznie wykonaną pracę, ale za tak zwaną gotowość do odśnieżania i posypywania dróg piaskiem z solą. Co znaczy gotowość? Firma musi mieć odpowiednią ilość sprzętu do odśnieżania ulic i chodników, a także kupić materiał, głównie sól i piasek.

Przetarg na zimowe utrzymanie dróg i chodników w całej gminie wygrała spółka Zakłady Usługowe „Zachód”. Firma zarobi, nawet jeśli tej zimy nie spadnie ani jeden płatek śniegu. Co więcej już zarabia. Umowę z firmą siedzący obecnie w areszcie burmistrz Mirosław G. podpisał rok temu. Będzie obowiązywać przez cztery lata, do 2022 roku. Spółka dostaje miesięczny ryczałt przez prawie 5 miesięcy w roku – od 31 października do 15 marca.

– Za zimowe utrzymanie dróg i parkingów dostanie 26 tys. 671 zł, za zimowe utrzymanie przystanków autobusowych, placów, chodników, alejek i schodów miejskich – 21 tys. 347 zł – wylicza Marek Rzeszutek z Urzędu Miasta. – Niestety, takie koszty ponosimy co miesiąc, niezależnie, czy pada śnieg, czy nie.

Miesięcznie za akcję „Zima” Zakłady Usługowe dostają ok. 48 tys. zł.  Do tego miasto płaci im kolejne 14 tys. 973 zł miesięcznie za oczyszczanie mechaniczne ulic i parkingów oraz 14 tys. 698 zł – za oczyszczanie ręczne chodników, alejek i schodów.

– W sezonie letnim ulice są częściej oczyszczane niż w zimowym – precyzuje Rzeszutek.

Pełniąca obowiązki burmistrza Ewa Gancarz zapewnia, że przeanalizuje umowę.

– Oglądam każdą złotówkę, bo w gminie trzeba oszczędzać. Zimy nie ma i nie wiadomo, czy będzie, więc może uda się zmienić zapisy w umowie poprzez podpisanie aneksu – mówi.

Napisz komentarz »