REKLAMA

Sport

Jedno miasto-jeden klub?

Opublikowano 10 stycznia 2020, autor: hakma

Już od jakiegoś czasu w kuluarach mówiło sie o połączeniu dwóch żarskich klubów. Unia i Promień od kilku sezonów grają w okręgówce. Promień od trzech sezonów próbuje awansować do 4. Ligi, a Unia jakoś utrzymać. Oba kluby odcinają kupony od dawnej świetności i żadne z nich nie potrafi wrócić na salony wyższych klas rozgrywkowych. Utrzymanie dwóch silnych zespołów jest także ponad siły miasta, które w przypadku obu drużyn, jest strategicznym sponsorem i praktycznie utrzymuje je przy życiu.

Nowa-stara miotła

Próbowano już różnych rozwiązań, ale o fuzji Unii i Promienia nikt oficjalnie nigdy nie rozmawiał. Jednak od nastania nowego-starego prezesa w Promieniu Żary, który juz kiedyś prezesował temu klubowi, sprawa jakby nabrała tempa. W sierpniu Janusz Bronowicz zaczął bywać na meczach Unii Kunice i widziany był w towarzystwie swojego dobrego kolegi-Piotra Czerwińskiego, który co prawda w strukturach Unii nie pełni żadnej funkcji, ale nie od dzisiaj wiadomo, ze jest szarą eminencją w klubie i bez jego wiedzy i przyzwolenia nic się dziać w Kunicach nie może. Kontakt został nawiązany i prezesi obu klubów spotkali się na kawie, żeby porozmawiać w kameralnej atmosferze.

– W sierpniu wypiliśmy kawę i ustaliliśmy, że musimy się spotkać w szerszym gronie-poinformował Janusz Bronowicz, prezes Promienia Żary. Potwierdza to także Piotr Ciechanowicz, szef kunickiego klubu, który także na stołku prezesa Unii znalazł się stosunkowo niedawno. W styczniu ubiegłego roku, po czterech latach urzędowania, dotychczasowy prezes, Rafał Ciesielski, podał się do dymisji, a z nim swoją kadencję zakończył cały zarząd. Wtedy na prezesa wybrano Piotra Ciechanowicza, współwłaściciela firmy budowlanej Tandem, mającej siedzibę w Żaganiu i Kunicach, skład zarządu uzupełnili: Andrzej Kałużny, Ryszard Witrykus, Dariusz Sobala i Robert Grzywacz. Po niezobowiązującej kawce obaj prezesi zaczęli urabiać członków zarządu, żeby zgodzili się na połączenie Unii i Promienia.

Kontrowersyjny pomysł

-Wiedziałem, że będzie to trudne, bo nie wszyscy podeszli z entuzjazmem do tego pomysłu-powiedział Janusz Bronowicz. Ale po kliku miesiącach rozmów, zarząd w składzie(oczywiście Janusz Bronowicz był za): Jakub Kaczmarek, Henryk Krzemiński, Jerzy Styś i Dorota Jurkiewicz, zgodził się na propozycję prezesa. Nie było łatwo przekonać niektórych członków zarządu do tak kontrowersyjnego pomysłu, bo antagonizmy między klubami są znane kibicom i wszyscy wiedzą, że nigdy między nimi nie było zgody. Zwłaszcza kiedy trenerem i zawodnikiem Unii był Marek Sitarek, ale przed nowym sezonem zarząd pożegnał się z wieloletnim zawodnikiem i szkoleniowcem. ? Przed rozgrywkami przyszli do nas przedstawiciele Rady Drużyny, którzy oznajmili zarządowi, że nie chcą już dalej współpracować z Markiem Sitarkiem, dlatego zarząd zwolnił trenera z zajmowanej funkcji.

-Zaproponowaliśmy mu pracę z grupami młodzieżowymi, ale nie przyjął jej- poinformował prezes Ciechanowicz. Dlatego pomysł połączenia obu klubów, który wcześniej był dla niektórych nie do pomyślenia, zaczął przybierać realne szanse. ?Wiem, że to trudny temat, ale wydaje mi się naprawdę wart zastanowienia. Jeden silny klub byłby idealnym rozwiązaniem-twierdzi J. Bronowicz.

W Kunicach bardziej sceptycznie podchodzono tego pomysłu. ?Unia ma swoje tradycje i swoich kibiców. W sportowym, piłkarskim świecie naszego regionu istnieje tyle samo czasu co promień(od 1946 roku)- dowodzi prezes Piotr Ciechanowicz. -Wiem, że teraz od paru lat mamy trudności i piłkarsko nie stoimy dobrze. Ale ma na to wpływ wiele czynników. Na przykład nierówne traktowanie nas przy przyznawaniu dotacji przez miasto(Promień 140 tys. a Unia 70 tys. -przyp. red.). Promień zawsze dostaje dwa razy więcej, a gra przecież w tej samej lidze, co my- mówi rozgoryczony P. Ciechanowicz.

Tajemnicze spotkanie

Jednak mediacje obu włodarzy przyniosły skutek i 8 stycznie w siedzibie Promienia Żary przy ul. Zwycięzców 38 odbyło się oficjalne spotkanie obu zarządów, na którym omawiano ewentualne połączenie. ?Mieliśmy się spotkać wcześniej. Dostaliśmy zaproszenie już na 10 grudnia, ale nie mogłem wtedy uczestniczyć w rozmowach, bo wyjeżdżałem na narty- informuje P. Ciechanowicz.

Fiasko

Po kilku godzinach rozmowy zakończyły się fiaskiem, ponieważ zarząd Unii nie zgodził się na połączenie obu klubów. -Od początku nie było w zarządzie jednomyślności w tej sprawie i tak zostało-powiedział prezes Piotr Ciechanowicz. Prezes Promienia nie kryje zawodu. -Okazało się, że projekt fuzji dwóch żarskich klubów nie znalazł uznania w oczach działaczy z Kunic-stwierdził Janusz Bronowicz.-Wydaje mi się, że było za wcześnie na taki pomysł-dodał. Co dalej z projektem? Czy umrze śmiercią naturalną, czy jeszcze włodarze obu klubów wrócą do tego pomysłu?

Napisz komentarz »