REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Burmistrz posiedzi dłużej?

Opublikowano 03 stycznia 2020, autor: Piotr Piotrowski

Ustaliliśmy, że burmistrz Szprotawy posiedzi w areszcie dłużej niż trzy miesiące. Prokuratorzy najprawdopodobniej nie zakończą śledztwa do 21 stycznia.

Tego dnia kończy się trzymiesięczny areszt Mirosława G., zatrzymanego przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego za żądanie łapówki w wysokości 500 tys. zł, którą w jego imieniu miał przyjąć jego przyjaciel, proboszcz jednej ze szprotawskich parafii, Ryszard Sz. Przypomnijmy, burmistrz Szprotawy i duchowny do aresztu trafili 25 października. Siedzą w nim do dziś, bo sąd drugiej instancji odrzucił ich zażalenie na decyzję Sądu Rejonowego w Poznaniu i prośbę o wyjście na wolność. Sąd swoją decyzję uzasadnił obawą o matactwo.

– Czynności w tej sprawie ciągle trwają i najprawdopodobniej prokurator złoży wniosek do sądu o przedłużenie aresztu dla zatrzymanych – powiedziała nam w czwartek, 2 stycznia, Anna Marszałek, rzecznik poznańskiej Prokuratury Okręgowej. – Musi to zrobić najpóźniej do 14 stycznia, na tydzień przed upływem trzech miesięcy aresztu, który przypada na 21 stycznia.

Na gorącym uczynku

Przypomnijmy, obaj podejrzani zostali zatrzymani 23 października ubiegłego roku. Łapówkę miał wręczyć przedstawiciel firmy z branży budowlanej, ze słowackim kapitałem, która zamierzała kupić tereny od Szprotawy po zaniżonej cenie. Wycenione na ok. 5-6 mln zł działki miały zostać sprzedane za ok. 3 mln zł. W zamian za łapówkę w wysokości 500 tys. zł. W imieniu burmistrza miał ją odebrać wspomniany proboszcz Ryszard Sz. Agenci CBA zatrzymali go na gorącym uczynku, gdy wychodził z pałacu w Wiechlicach z torbą pieniędzy. Następnie zamaskowani i uzbrojeni agenci CBA weszli do Urzędu Miasta, z którego wyprowadzili burmistrza w kajdankach i zawieźli do prokuratury w Poznaniu. Dopóki Mirosław G. siedzi w areszcie, będzie otrzymywał pół pensji, tj. 5,2 tys. zł miesięcznie.

Trzecim zatrzymanym był geodeta Zdzisław Sz. W zamian za łapówkę w wysokości 200 tys. zł miał obiecać przedsiębiorcy, że pomoże mu załatwić u konserwatora zabytków formalności przy odrestaurowaniu zabytkowego pałacu w Henrykowie, którego kupnem inwestor był zainteresowany. Do tej pory śledczy nie wyjaśnili, jaki był związek Zdzisława Sz. z burmistrzem Szprotawy.

Napisz komentarz »