REKLAMA

Samorząd

Długi i jeszcze raz długi

Opublikowano 03 stycznia 2020, autor: tr

W budżecie Lubska na ten rok nie ma funduszu sołeckiego, wydatków na promocję czy Dni Lubska. Obcięte są także wydatki na działalność wszystkich instytucji podlegających Urzędowi Miasta.

Budżet Lubska na 2020 rok zakłada dochody w wysokości 88,5 mln zł. Najważniejsze ich źródła to dotacje ze Skarbu Państwa – 32,4 mln zł, z których między innymi wypłacane jest świadczenie 500 +, subwencje ogólna i oświatowa – 21,4 mln zł, podatek od osób fizycznych – 17,8 mln zł i podatek od nieruchomości 9,9 mln zł.

Wydatki są niższe od dochodów i mają wynosić 85,5 mln zł. Najwięcej pieniędzy pójdzie na świadczenia rodzinne ? 28,7 mln zł. To aż 1/3 budżetu. Druga pozycja to oświata i wychowanie, które będzie kosztować Lubsko 24,6 mln zł. Na remonty dróg i pozostałej infrastruktury zaplanowano tylko 60 tys. zł, a jedyna inwestycja to budowa nowego mostu do wsi Tarnów za 360 tys. zł, w tym udział gminy wynosi 120 tys. zł, a reszta to wkład Nadleśnictwa. Zaplanowano także wykonanie dokumentacji na adaptację byłego budynku SP nr 2 na drugą siedzibę Urzędu Miasta, gdzie docelowo mają się znaleźć wydziały przeniesione z baszty, budynku przy ul. Powstańców Wielkopolskich i MOPS.

W budżecie nie ma funduszu sołeckiego, wydatków na promocję czy Dni Lubska. Obcięte są także wydatki na działalność wszystkich instytucji podlegających Urzędowi Miasta (szkół, przedszkoli, LDK i OSiR oraz MOPS).

Długi i jeszcze raz długi

Najważniejsze dla Lubska to spłacać długi, które na dziś wynoszą 58 mln 300 tys. zł.

– Nadwyżka budżetu w kwocie 2,9 mln zł zostanie przeznaczona na spłatę kredytów ? poinformowała skarbnik Anna Górska. W budżecie zaplanowano także 2 mln zł na obsługę zadłużenia, czyli na odsetki od kredytów i pożyczek.

Do budżetu na sesji (30.12.) dodano autopoprawkę burmistrza, która polega na uwzględnieniu pożyczki ze Skarbu Państwa w kwocie 35 mln zł, o którą Lubsko znów się stara. 2020 to ostatni rok programu naprawczego, który jest przewidziany na 3 lata kalendarzowe, czyli okres 2018-2020.

– Co się stanie, jeżeli dostaniemy pożyczkę ze Skarbu Państwa, ale nie będziemy jej spłacać, bo zabraknie nam pieniędzy? ? pytał radny Artur Bondarenko.

Od skarbnika i burmistrza dowiedział się, że na taki przypadek Skarb Państwa zabezpieczył się wekslami i w sytuacji kryzysowej nie będzie przekazywał subwencji ogólnej do gminy.

– Jaki jest plan, jeżeli nie otrzymamy pożyczki z budżetu państwa? ? pytał z kolei radny Krzysztof Bielecki.

Burmistrz i skarbnik tłumaczyli, że wtedy trzeba znaleźć w budżecie dodatkowe 2,5 mln zł na spłatę kredytów i można to zrobić na przykład sprzedając więcej mienia komunalnego lub szukać dalszych oszczędności w wydatkach.

Wszystkim ucięli?

Radnych interesowały również kwestie rezerwy na sprawy sądowe.

– Na jakie dokładnie sprawy sądowe, związane z budową kanalizacji, jest przeznaczone te 800 tys. zł rezerwy? ? pytał radny Marian Dziwulski.

– Są to dwie sprawy z lat 2012-2014. Jedna dotyczy nieodebranych maszyn do modernizacji oczyszczalni ścieków, a druga kosztów przywrócenia do stanu pierwotnego nawierzchni jezdni w Budziechowie. Sprawy są w apelacji. Jeżeli przegramy, to będziemy musieli zapłacić ? wskazała sekretarz Iwona Poszwa.

Radnemu Dziewulskiemu nie podobało się między innymi to, że lubski OSiR ma o 60 tys. zł większy budżet, a LDK o 150 tys. zł mniejszy.

– Dostaliśmy informację, że wszyscy mają mniej niż rok temu. Tymczasem biblioteka ma budżet obcięty z 727 tys. zł na 700 tys. zł, LDK z 1 mln zł na 850 tys. zł, ale OSiR miał w poprzednim roku 1 mln 72 tys. zł zł, a teraz ma 1 mln 78 tys. zł, czyli 60 tys. zł więcej. Czyli manipuluje pan danymi? ? pytał burmistrza radny.

Głos w dyskusji zabrał także przewodniczący komisji bezpieczeństwa.

– Dla mieszkańców najważniejsze jest to, czy jeżeli nie otrzymamy pożyczki ze Skarbu Państwa, to nie będzie się to wiązało z nowymi obciążeniami, np. podwyżką podatków. Priorytetem jest teraz to, żeby wyjść z długów ? wskazał radny Robert Słowikowski.

Burmistrz zapewnił, że podwyżki nie są planowane, a stawki za śmieci do jesieni na pewno nie będą rosnąć.

W głosowaniu nad budżetem za byli radni: Monika Przysmak, Radosław  Bondarenko, Alicja Kuźmińska, Robert Słowikowski, Adriana Rotkis, Artur Bondarenko, Krzysztof Bielecki, Mirosław Firuta, Marcin Choiński. Przeciw byli radni: Emilia Zajączkowska, Marian Dziwulski i Jarosław Bednarek. Na sesji nieobecni byli: Marek Gutowski, Bartosz Łapa i Karol Łyczko.

Napisz komentarz »