REKLAMA

Samorząd

Taki szef to skarb!

Opublikowano 20 grudnia 2019, autor: Piotr Piotrowski

Sebastian Kulesza może się czuć jak król. Nie dopełnił formalności, ale posady nie straci, bo ma wyrozumiałego szefa.

Burmistrz Żagania nie zamierza zwalniać swojego zastępcy. Mimo że wojewoda twierdzi, że Sebastian Kulesza powinien zlikwidować działalność gospodarczą, a nie tylko ją zawiesić, Andrzej Katarzyniec nie rozwiąże z nim umowy o pracę.

Przypomnijmy, gdy został wiceburmistrzem, Sebastian Kulesza jedynie zawiesił działalność, zamiast całkowicie ją zlikwidować (prowadził biuro tłumaczeń języka angielskiego). Wpisu o zawieszeniu dokonał 28 grudnia ub. roku.

O tym, że Kulesza naruszył ustawę o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, powiadomił radny Daniel Marchewka na sesji Rady Miasta, 28 listopada. Również radcy prawni, z którymi rozmawialiśmy o tej sprawie, Andrzej Skibiński i Przemysław Sztejna, zgodnie potwierdzili, że wpis o zawieszeniu nie przesądza o tym, że faktycznie działalność nie jest prowadzona. Z orzecznictwa wynika, że zawieszenie nie jest wystarczające.

W podobnym tonie wypowiedziały się służby wojewody. 

– Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 5 kwietnia 2017 r. stwierdził, że zawieszenie działalności gospodarczej nie jest równoznaczne z zaprzestaniem działalności gospodarczej – informuje Waldemar Gredka, dyrektor w Urzędzie Wojewódzkim. – Zawieszenie działalności gospodarczej w ocenie  organu nadzoru nie wyczerpuje więc dyspozycji ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne.

 

Wojewoda zdecyduje

Zgodnie z ustawą, Kulesza powinien więc zlikwidować działalność gospodarczą w ciągu trzech miesięcy od zostania wiceburmistrzem. A jakie są sankcje za naruszenie tych przepisów? Burmistrz powinien odwołać zastępcę i rozwiązać z nim umowę o pracę najpóźniej po upływie miesiąca od dnia, w którym uzyskał informację, że ten złamał prawo.

Ale S. Kulesza może być spokojny o swoją posadę. I o swoją pensję – ok. 9 tys. zł brutto miesięcznie. Jego szef nie zamierza rozwiązywać z nim umowy. I zapewnia, że jego radca prawny twierdzi, że zawieszenie działalności przez S. Kuleszę było wystarczające.

– Pan burmistrz uznał, że nie doszło do naruszenia prawa przez jego zastępcę – mówi Agnieszka Zychla, rzeczniczka Urzędu Miasta. 

Czy w tej sytuacji wojewoda wyda decyzję zastępczą? Do czasu wysłania tego numeru do druku, nie otrzymaliśmy odpowiedzi od Urzędu Wojewódzkiego

Napisz komentarz »