REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Nie ma gdzie zaparkować

Opublikowano 20 grudnia 2019, autor: mk

Mówi Włodzimierz Dudziak z Żar, który dwa razy w tygodniu próbuje zaparkować pod basenem „Wodnik”.

Włodzimierz Dudziak, emerytowany kierowca z Żar, dba o swoje zdrowie, pływając dwa razy w tygodniu na „Wodniku”.

– Pływam w piątki i soboty – mówi pan Włodzimierz. – Ale zanim wskoczę do wody, ile to ja się najeżdżę po parkingu, żeby znaleźć miejsce! Coś z tym trzeba zrobić – złości się pan Włodzimierz.

Tylko dla kąpiących się

Parking przed „Wodnikiem” pomieści ponad 70 samochodów.

– Kiedy by tam nie przyjechać, wszystko jest zajęte. A parkują tam głównie mieszkańcy osiedla. Dobrze by było, żeby jakoś rozwiązać ten problem. Doliczając jeszcze samochody pracowników, to zwykli użytkownicy basenu nie mają gdzie zostawić auta. Uważam, że dwie środkowe alejki parkingowe powinny być tylko dla kąpiących się. A ta trzecia, skrajna, od strony jezdni, niech dalej będzie dla mieszkańców. Ja mam dwa pomysły. Albo szlaban postawiony przy dwóch alejkach, żeby zarezerwować je dla użytkowników basenu, albo tańsza wersja, czyli postawienie znaku – proponuje pan Włodzimierz.

Miejski parking

Z propozycją naszego czytelnika zwracamy się do Miejskiego Ośrodka Sportu, Rekreacji i Wypoczynku, który zarządza basenem.

– Parking przed basenem jest miejski – zastrzega Bogdan Kepiński, z-ca dyrektora MOSRiW. – I nie ma dobrych wieści dla pana Włodzimierza. – Nie ma takiej możliwości, żeby technicznie ograniczyć do niego dostęp, bo to nie jest prywatny parking basenu – informuje. Może jednak urzędnicy pomyślą?

Napisz komentarz »