REKLAMA

Samorząd

Gancarz robi czystki w spółce

Opublikowano 20 grudnia 2019, autor: Piotr Piotrowski

Nowy prezes i zmiany w radzie nadzorczej Szprotawskich Wodociągów i Kanalizacji.

Po zwolnieniu sekretarz Szprotawy, Iwony Prokop, tym razem pełniąca obowiązki burmistrza Ewa Gancarz postanowiła przewietrzyć władze spółki dostarczającej mieszkańcom wodę i odprowadzającą ścieki.

We wtorek, 17 grudnia, odwołała ze stanowiska dwóch członków rady nadzorczej SZWiK, Michała Stambulskiego (syna Andrzeja Stambulskiego, przewodniczącego Rady Miasta w Szprotawie) oraz Michała Zwolaka. Te osoby w lipcu wprowadził do rady nadzorczej siedzący obecnie w areszcie burmistrz Szprotawy, Mirosław G. Pisaliśmy o tym w artykule pt. „Sami swoi w Szprotawie”. Burmistrz Mirosław G. okazał się hojny – podniósł członkom rady nadzorczej diety o ok. 600 zł. I tak przewodniczący rady nadzorczej co miesiąc inkasował 2 tys. 789 zł, a dwaj członkowie, w tym Stambulski junior – 2 tys. 535 zł.

Wraca Gusta

Od wtorku, 17 grudnia, Stambulskiego i Zwolaka zastąpili Anna Gajewska, radca prawny z Zielonej Góry oraz Dariusz Gusta, były prezes SZWiK-u, obecnie prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Świebodzinie.

W mieście mówi się o czystkach, jakie E. Gancarz planuje w instytucjach podległych Urzędowi Miasta.

– Jako pełniąca obowiązki burmistrza mam prawo do zmian w podległych mi spółkach – tłumaczy. – I taką decyzję podjęłam.

Ale to nie koniec. Policzone są również dni prezesa spółki SzWiK, Ryszarda Becli. Jak ustaliliśmy, ma on zostać odwołany z tej funkcji przez zmienioną radę nadzorczą. I to już dziś (piątek, 20 grudnia). Becla był p.o. prezesa od roku – po odwołaniu D. Gusty z tej funkcji przez burmistrza Mirosława G. Jako prezes miesięcznie inkasował ok. 12 tys. zł.

Nowa pani prezes

Miejsce Becli ma zająć Iwona Augustyniak, którą Becla zwolnił na początku tego roku. Wtedy zlikwidowano jej stanowisko i zwolniono po 22 latach pracy w SZWiK. Augustyniak była kierowniczką wydziału organizacyjnego i pełnomocnikiem ds. programu e-usługi. Wtedy, w rozmowie z „Regionalną” pani Iwona podkreślała, że jej zwolnienie może mieć podtekst polityczny, bo startowała w wyborach do Rady Powiatu z komitetu FZG Ludzi, wspierającego Józefa Rubachę, rywala Mirosława G. w walce o fotel burmistrza Szprotawy.

– Jestem po rozmowach z panią Augustyniak. Zaproponowałam jej stanowisko prezesa, zgodziła się. Przedstawiła mi koncepcję rozwoju spółki. Była jednym z najlepszych pracowników tej spółki, moim zdaniem, niesłusznie zwolnionym – mówi E. Gancarz. – Panu Ryszardowi nie dzieje się krzywda. Już dawno nabył prawa emerytalne. W gestii rady nadzorczej leży, co z nim zrobi – czy podziękuje mu za pracę, czy przeniesie na inne stanowisko.

Napisz komentarz »