REKLAMA

Sport

Lubię wygrywać!

Opublikowano 20 grudnia 2019, autor: Małgorzata Fudali Hakman

Maja Majdańska chodzi do 7. klasy Szkoły Podstawowej nr 1w Żarach. Zapasy trenuje od 10 roku życia i jak sama twierdzi nie wyobraża sobie bez nich życia. To nie tylko hobby, ale także pasja i sposób na życie utalentowanej zawodniczki Agrosu Żary. Swoją przygodę zapasami zaczęła od treningów w żarskiej Ósemce, potem trafiła do Ryszarda Dynowskiego, pod którego okiem szlifuje swoje umiejętności do dzisiaj.

Jak to się stało, że postanowiłaś uprawiać sport walki, który kojarzony jest raczej z mężczyznami?

Maja Majdańska: To trochę mylne wrażenie. Sport ten trenuje mnóstwo dziewczyn. Osiągają duże sukcesy w różnych kategoriach wagowych, a zapasy kobiet są aktualnie dyscypliną olimpijską.

Czyli zaważyło tutaj tzw. „obciążenie genetyczne”?

Można tak powiedzieć (śmiech), bo zainteresowałam się zapasami głównie dzięki bratu, który uprawiał go i odnosił duże sukcesy. Razem z bratem dzielimy tę pasję, często rozmawiamy o zapasach w domu, oglądamy wspólnie walki w Internecie. Przed ważnymi zawodami bardzo mnie wspiera, doradza mi, jak mam walczyć, mówi, jakich błędów powinnam unikać.

Czy uprawianie zapasów jest wyzwaniem dla tak młodej dziewczyny?

Uważam, że zapasy są bardzo ogólnorozwojowym sportem. Trzeba być nie tylko wytrzymałym, silnym i szybkim, ale znać technikę i umieć ją stosować w walce. Jeśli ktoś coś kocha, to nie będzie „to” dla niego zbyt ciężkie, a wręcz przeciwnie będzie mu sprawiało przyjemność. Na wielu zawodach, szczególnie rangi ogólnopolskiej czy międzynarodowej, spotykam mnóstwo dziewczyn w moim wieku.

Co jest najtrudniejsze w zapasach, a co sprawia największą frajdę?

Trenuję pięć dni w tygodniu, nie mam zbyt wiele czasu wolnego dla siebie oraz na wyjścia ze znajomymi. W przypadku zapasów bardzo ważne jest kontrolowanie swojej wagi przed zawodami, tzn. nie mogę pozwolić sobie na zbyt duże przyrost wagi. Uprawnianie zapasów ma jednak dużo więcej plusów niż minusów. Największą przyjemność sprawia mi wygrywanie walk, szczególnie z zawodniczkami zagranicznymi. Dużą frajdę dają mi wyjazdy na obozy, na których można spotkać się z zawodniczkami z klubów z całej Europy. Przyjemna jest również świadomość posiadania dużej sprawności fizycznej, której nie mają osoby nie uprawiających sportów.

Jesteś bardzo młoda, a masz na swoim koncie wiele sukcesów. Czy chcesz doścignąć Iwonę Matkowska?

Za najważniejsze moje dotychczasowe osiągnięcia uważam otrzymanie powołania z Polskiego Związku Zapaśniczego do reprezentowania Polski na tegorocznych Mistrzostwach Europy Młodziczek oraz tytuł wicemistrzyni Polski. W tym roku wygrałam kilka dużych europejskich turniejów m.in. w Szwecji, Danii, Niemczech i w Polsce. Iwona Matkowska jest dla mnie i wielu zapaśniczek wzorem. Osiągnęła tak wiele sukcesów, że byłoby świetnie mieć podobne do niej osiągnięcia.

Jakie są Twoje marzenia?

Moim największym celem związanym z zapasami jest ponowne zakwalifikowanie się na Mistrzostwa Europy i zdobycie tam medalu.

Jak rodzice, znajomi podchodzą do twoich startów?

Przed zawodami lub obozami zawsze mogę liczyć na wsparcie rodziców i znajomych. Ważna jest dla mnie pomoc brata. Moja rodzina zawsze kibicuje mi podczas startów, a moimi osiągnięciami interesuje się nawet babcia. Chciałabym przede wszystkim podziękować mojemu trenerowi Ryszardowi Dynowskiemu, którego wiedza i doświadczanie sprawiły, że czuję się coraz to mocniejszą zawodniczką.

Wsparcie rodziców

Rodzice Mai, Ewelina i Stanisław Majdańscy, od początku wspierają swoją córkę. Przyznają:

Pasje i zainteresowania naszej córki są dla nas bardzo ważne. Cieszymy się, że wybrała właśnie sport, gdyż w domu od zawsze interesowaliśmy się różnymi wydarzeniami sportowymi. Jesteśmy dumni, gdy wygrywa i odnosi kolejne sukcesy. Pocieszamy, gdy nie wszystko idzie po jej myśli. Rzadko mamy możliwość oglądania jej walk na żywo, ale wtedy śledzimy jej walki w Internecie. Nie ukrywamy, że bardzo przeżywamy jej starty i kosztuje nas to sporo nerwów. Cieszymy się jej sukcesami, ale staramy się też pamiętać i przypominać o tym, że to tylko sport i nie chcemy wywierać na niej żadnej presji. Dla nas, jako rodziców niezwykle ważna oprócz jej pasji sportowych jest również szkoła i nauka. Maja umie połączyć obowiązki szkolne z częstymi treningami. Jesteśmy szczęśliwi, że póki co Maja i w tej sferze również bardzo dobrze sobie radzi.

Napisz komentarz »