REKLAMA

Kronika policyjna

Okradli nas

Opublikowano 13 grudnia 2019, autor: bj

Koła z felgami, błotniki, reflektory padły łupem złodziei, którzy grasowali na parkingu przy ul. Żagańskiej 112 w Żarach.

– W ciągu czterech nocy zrobili 3 podejścia. Normalnie źródełko dochodów sobie u nas zrobili – mówi Robert Nawrot, właściciel ograbionego audi.

– Kupiłem 26-letnie audi, które chciałem podrasować na zabytkowe auto.

Zaczęło się z 23 na 24.11. I potem kolejne złodziejskie noce.

Jak mówi pan Robert, z jego auta złodzieje pierwszej nocy wymontowali zderzak i światła, następnym razem koła.

– Straty to skradzione części i to, co zostało zniszczone. Zabrali koła, auto zaparło się na szczękach, części też wyrywali – opowiada R. Nawrot.

Swoje straty tylko z pierwszej kradzieży szacuje na 2 tys. 500 zł, bo uszkodzona została maska. Drugi przypadek to oberwany wydech, uszkodzona skrzynia biegów.

– Czyli co najmniej drugie tyle – tłumaczy R. Nawrot.

Pan Piotr swojego opla zastał rano bez 2 kół. Były na felgach aluminiowych. Tylko to koszt ok. 1 tys. 500 zł. – Do tego naprawa – mówi.

Widzi, ale nie nagrywa?

O sprawie mieszkańcy powiadomili policję.

– Przekazaliśmy nagranie z monitoringu naszego budynku. Sprawdzaliśmy też monitoring przy ul. Bohaterów Getta, bo tam pojechali i po chwili zawrócili – tłumaczy pan Piotr.

Na nagraniach widać, że trójka mężczyzn jakby próbuje naprawiać swoje auto. – A oni się po prostu czaili i rozglądali. Jeździli srebrnym fordem mondeo liftback.

Mieszkańcy są zdesperowani.

– Podobno jest kłopot z miejskim monitoringiem – słyszymy na osiedlu.

– Miejski monitoring sięga do przystanku autobusowego – przyznaje Marian Popławski, radny miejski z osiedla Zawiszy Czarnego.

– To mogłoby pomóc, bo przecież odjechali samochodem, czyli musieli wyjechać przez bramę – słyszymy.

To skomplikowane

Ale jak się okazuje, sprawa się komplikuje, gdy pytamy o nagranie z miejskich kamer.

–  Funkcjonariusz uzyskał (29.11.) informację od dyżurnego Straży Miejskiej, że monitoring we skazanej części miasta  jest nieaktywny.  Powoływał się na awarię  mówi Sylwia Rupieta z żarskiej policji.

Urzędnicy upierają się, że kamery są sprawne. 

– Monitoring miejski jest sprawny i działał w tym czasie. Natomiast  do nas ani do komendy Straży Miejskiej nie było zapytania ze strony policji – zapewnia Edyta Nawrot, rzeczniczka żarskiego Ratusza.

 Nieoficjalnie słyszymy, że miejskie kamery dają bieżący podgląd, ale nie rejestrują. Takie sprytne!

Napisz komentarz »