REKLAMA

Aktualności, Sport

Dotrzymałem obietnicy!

Opublikowano 13 grudnia 2019, autor: hakma

Pochodzący z Iłowej, Krzysztof Anklewicz, został podwójnym Mistrzem Świata w siłowaniu na rękę prawą i lewą w kategorii Disabled men +95kg.

Turniej rozegrano 4-6 grudnia w Rumii, a wzięło w nim udział 30 drużyn z całego świata. Kadra Polski liczyła sobie 116 zawodników w różnych kategoriach wagowych i wiekowych. W tych samych zawodach żaranin, reprezentanci Żarskiego Klubu Sportów Walki wywalczyli 5 medali. Rafał Fiołek w kategorii senior 63kg zdobył brązowy medal, a Sonia Turzyniecka w kategorii niepełnosprawnych: dwa srebrne krążki, a w grand masters została dwa razy złotą medalistką MŚ.

Powrót po latach

Podwójny mistrz świata, Krzysztof Anklewicz, armwrestlingiem zajmuje się od kilkunastu lat. Swoją przygodę zaczął w żarskim klubie Szaki Club Żary, lecz nie osiągnął tam wielu sukcesów. – Miałem kilka lat przerwy i byłem już pewien, że nie wrócę już do tego sporu, aż do momentu, w którym Rafał Fiołek, (wielokrotny mistrz Polski) mieszkaniec Żar zadzwonił do mnie i zaproponował wyjazd do Niemiec na Over The Top. Tam otarłem się o podium, zajmując najgorsze 4. miejsce- wspomina mistrz świata. -Dało mi to kopa do wznowienia treningów i spełnienia marzeń z dzieciństwa, bo siłowaniem na rękę zaraził mnie mój tata, który też lubił ten sport. Pamiętam, że jak byłem dzieckiem obejrzałem w TV dwóch dużych panów, którzy się siłowali i wtedy powiedziałem tacie, że kiedyś zostanę mistrzem Polski. Było to moim marzeniem. Po śmierci taty obiecałem jemu i sobie, że stanę na podium, choć wiedziałem, że nie będzie to łatwe. W tym roku odbyły się mistrzostwa Polski, na których zdobyłem srebrny medal i zostałem wicemistrzem Polski w kategorii senior do 110kg. Teraz jestem mistrzem świata. A więc tym samym dotrzymałem obietnicy i spełniłem swoje marzenie.

Trenuje sam

Podwójny champion armwrestlingiem interesuje się od 17 roku życia. Zaczynał treningi na siłowni i u siebie w domu, w Iłowej. To były typowo kulturystyczne ćwiczenia. Teraz wygląda to trochę inaczej.

-Trenuję sam, a wiedzę czerpie z każdych zawodów i sparingów, na których jestem. Przed zawodami spotykamy się najczęściej w Świebodzinie i tam robimy sparing w większym gronie z zawodnikami z bliższych klubów. Teraz to przede wszystkim ćwiczenia typowo kulturystyczne- stwierdza mistrz świata.-Trenuję około czterech razy w tygodniu, w tym dwa dni to treningi są typowo pod rękę. Jeśli chodzi o dietę, to nie stosuje rygorystycznych zasad. Po prostu lubię dobrze zjeść.

Iłowianin nie lubi się chwalić swoimi osiągnięciami.

-Mam kilka tytułów. Jestem między innymi mistrzem Polski południowej i mistrzem województwa lubuskiego, ale najważniejsze to wicemistrz Polski i mistrz świata w kategorii Disabled +95-informuje Krzysztof Anklewicz, dla którego siłowanie się na rękę to pasja od dziecka.

komentarz »
  1. Kazimierz57 20 grudnia 2019 20:06 - Odpowiedź

    Gratulacje dla całej reprezentacji.

Napisz komentarz »