REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Obiecali halę. Będzie figa z makiem

Opublikowano 06 grudnia 2019, autor: Norbert Królik

Nie ma pieniędzy na nową halę sportów walki na stadionie Syrena w Żarach. Powstał za to parking dla kamperów. Pomieści ich maksymalnie kilka. A ten pomysł kosztował 1,5 mln zł.

– Prace są już na ukończeniu i rozpoczynają się odbiory – mówi Rafał Fularski, naczelnik wydziału infrastruktury w żarskim Urzędzie Miasta.

W ramach inwestycji wybudowano parking dla kamperów, drogę prowadzącą od wjazdu na Syrenę od strony al. Wojska Polskiego do miejsca postojowego, rondo, na którym kampery mają zawracać. Postawiono sanitariaty i doprowadzono media. Całkowity koszt budowy to około 1 mln 500 tys. zł.

„Kurnik” zostaje

Pieniędzy nie ma za to na budowę hali sportów walki, która miała zastąpić wysłużony budynek, tzw. „kurnik”, w którym obecnie trenują zapaśnicy.

– To nie są warunki do trenowania. Grzyb na ścianach, brak wentylacji. Rodzice nie chcą, żeby ich dzieci trenowały w takich warunkach – mówi Damian Fedorowicz, prezes żarskiego Agrosu. Klub korzysta z budynku już 40 lat.

– To miał być budynek na chwilę. Zbudowany jest z płyt drewnopochodnych. Aż dziw bierze, że jeszcze stoi. Czasem mam wrażenie, że jak wiatr mocniej dmuchnie, to się w końcu zawali – dodaje prezes Agrosu.

Obiecała

Mimo że urzędnicy na czele z Danutą Madej, burmistrzem Żar, obiecywali przed wyborami, że hala będzie przebudowana, to do tej pory nic się nie zmieniło. Co więcej, w przyszłorocznym budżecie również nie zabezpieczono wystarczająco dużo pieniędzy na przebudowę hali, więc jej remont ponownie odsunie się w czasie. Na kiedy? Tego nie wie nikt. W końcu coś musi zostać do obiecywania przed wyborami. Zresztą to nie pierwsza niezrealizowana obietnica D. Madej. Już przed pierwszą kadencją obiecywała remont ul. Sportowej w Żarach. I nic nie zrobiła. Przed drugą powtórzyła obietnicę i dalej remontu ulicy Sportowej darmo szukać w planach inwestycyjnych na przyszły rok.

Napisz komentarz »