REKLAMA

Samorząd

Ale naobiecywał!

Opublikowano 13 grudnia 2019, autor: Piotr Piotrowski

W kampanii wyborczej burmistrz Szprotawy chwalił się, że obniży mieszkańcom ceny za wodę i ścieki. I obniżył, a teraz gminnej spółce brakuje pieniędzy. Jej prezes prosi miasto o dokapitalizowanie rzędu 1,5 mln zł!

Przypomnijmy – na czerwcowej konferencji prasowej burmistrz Mirosław G. (obecnie siedzący w areszcie) odtrąbił radosną wieść – od połowy tego roku szprotawianie płacą 5,21 zł (było 5,51 zł) za metr wody, a za odbiór metra sześc. ścieków – 15,06 zł (było 15,09 zł). Do tej kwoty gmina dopłaca mieszkańcom 3,20 zł do każdego metra ścieków. Nowe stawki obowiązują przez trzy lata. Wtedy burmistrz Mirosław G. i  Ryszard Becla, prezes spółki Szprotawskie Wodociągi i Kanalizacje, tłumaczyli, że obniżenie cen było możliwe, bo SzWiK  zmniejszyły zatrudnienie o cztery osoby, a także zakres remontów i inwestycji.

Pod publiczkę

Jak się okazuje, to była tylko chwilowa radość, pod publikę i na wyrost. Niedawno Becla wystosował pismo do Urzędu Miasta z wyliczeniem, że spółka na dopłaty do cen wody i ścieków dla mieszkańców potrzebuje od gminy 1,5 mln zł.

– Pan prezes przyszedł do mnie z kalkulacją, ile będziemy musieli dopłacać do cen za wodę i ścieków – oznajmiła radnym na sesji (29.11.) p.o. burmistrza Ewa Gancarz. – Pytałam go, dlaczego burmistrz obniżył w tym roku ceny za wodę i ścieki, skoro teraz aż tyle pieniędzy brakuje spółce na dopłaty do nowych taryf.

Gancarz dodała, że w budżecie na dopłaty do taryf gmina dla spółki ma przewidziane 1 mln 180 tys. zł.

– Ale pan Becla przyniósł mi kalkulację na 2020 rok z której wynika, że gmina musiałaby dopłacić o wiele więcej, bo 1,5 mln zł! – podkreśliła p.o. burmistrza.

– To totalna niekonsekwencja – skwitował na sesji radny Józef Rubacha. – Z jednej strony spółka obniża stawki, z drugiej – prosi gminę, aby jej dołożyła do cen. Mam trochę dyskomfort, bo dziś na sesji nie ma prezesa spółki Szprotawskie Wodociągi i Kanalizacje.

Becla tłumaczy, że stawka, jaką gmina dopłaca do 1 metra sześc., nie zmieni się w 2020 r. – wynosi 3,20 zł.

– Widocznie gmina zaplanowała mniejsze środki na dopłaty – kwituje.

Tak czy inaczej, gmina będzie musiała dołożyć do obietnic wyborczych burmistrza Mirosława G. ok. 320 tys. zł.

Napisz komentarz »