REKLAMA

Samorząd

Chcieli ukarać koleżankę

Opublikowano 06 grudnia 2019, autor: Piotr Piotrowski

Szprotawska radna powiedziała „dość” i wypisała się z dwóch komisji – budżetu oraz gospodarki. Koledzy z rady nie zostawili na niej suchej nitki.

Szprotawska radna Bożena Wójcik-Wojtkowiak tłumaczy, że jej udział w obradach obu komisji nie ma sensu.

– Z dotychczasowych doświadczeń i obserwacji prac komisji, doszłam do wniosku, że moja praca w komisjach jest bezcelowa – uzasadniła decyzję. – Komisje te nie wypracowują stanowisk, ich opinie przedstawiane na sesjach ograniczają się do stwierdzania „opinia jest pozytywna”.

I choć członkostwo w komisjach jest dobrowolne, to na listopadowej sesji radni urządzili sąd nad swoją koleżanką. Wytykali, że zamiast merytorycznie pracować na komisjach, woli krytykować decyzje urzędników.

– Jako przewodniczący komisji gospodarki, będę wnioskować do burmistrza, aby zdyscyplinował radnych do pracy w komisjach – oznajmił radny Jerzy Chmara.

Narobić dymu na sesji!

Radna uprzedziła Chmarę, że nie trzeba jej dyscyplinować.

– Jako radna będę sobie wybierała komisję, na której chcę być – odpowiedziała.

– To kuriozalne. Ja też może zrezygnuję z pracy w komisji i przyjdę na sesję, narobię dymu i nie będzie żadnego problemu – skwitował radny Bartłomiej Grono, który zaproponował nawet obniżkę diet tym radnym, którzy nie uczestniczą w pracach komisji.

– Jeżeli panu brakuje pieniążków, to bardzo proszę skorzystać z mojej diety – ripostowała radna Wójcik+Wojtkowiak.

Ostatecznie Wójcik+Wojtkowiak została wykreślona z prac w obu komisjach. Gdy część radnych zapowiedziała, że będzie głosować przeciw woli radnej, radca prawny powiedział, że i tak wojewoda uchyli ich decyzję. W tej sytuacji 19 radnych było za, Stefan Gołek się wstrzymał, Władysław Sobczak nie głosował.

Napisz komentarz »