REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Skok na kasę mieszkańców

Opublikowano 29 listopada 2019, autor: Piotr Piotrowski

Horrendalne podwyżki czekają mieszkańców Żagania od stycznia! Za odpady miesięcznie zapłacą 25 zł od osoby, a jeśli nie będą segregować, zabulą dwa razy więcej!

Obecnie mieszkańcy płacą 17 zł od osoby miesięcznie za odpady segregowane i 25 zł za niesegregowane. Od stycznia będzie tylko jedna stawka. Burmistrz Andrzej Katarzyniec zaproponował, by wynosiła 25 zł od osoby, czyli o 8 zł więcej. Ale to nie koniec. Jeśli ktoś nie będzie segregował lub np. ktoś podrzuci mu odpady zmieszane, zapłaci dwa razy więcej, czyli 50 zł od osoby!

Burmistrz ukarze

O planowanych przez burmistrza podwyżkach radni rozmawiali na poniedziałkowym (26.11.) spotkaniu.

– W związku ze zmianą ustawy, wszyscy zobowiązani są do segregacji odpadów, dlatego nie ma podziału na dwie stawki – tłumaczył radnym Roman Ciszewski, naczelnik wydziału gospodarki nieruchomościami Urzędu Miasta. – Jeśli ktoś nie będzie się do tego stosował, burmistrz zdecyduje o ukaraniu go dwukrotnością stawki, czyli będzie musiał zapłacić 50 zł. Jeśli w kolejnym miesiącu dalej odpady nie będą segregowane, będzie kolejne postępowanie.

Według nowych przepisów, kara może wynieść dwu-, trzy- lub czterokrotność stawki podstawowej.

– Segregowanie nie jest trudne. Segregujemy szkło, plastik i papier, resztę wrzucamy do kubłów ogólnych – poinstruował burmistrz. I zapowiedział, że mieszkańcy będą traktowani pobłażliwie tylko do sierpnia przyszłego roku. Będzie to czas przejściowy, aby wszyscy mogli przystosować się do nowych zasad.

 

Dobre rady burmistrza

Nie wszyscy radni podzielili opinię burmistrza, że segregowanie nie jest trudne. Krzysztof Sieńko zauważył, że problem z segregacją mogą mieć mieszkańcy blokowisk, szczególnie ci, którzy mają śmietniki we wspólnych dla kilkunastu klatek pergolach.

– 40 procent żaganian mieszka w blokach, ja również. Wiem, że jedna pergola często przypada nawet do 20 klatek. Jeśli ktoś z jednej klatki wrzuci zmieszane śmieci do kubła drugiej klatki, to ukarania będzie cała wspólnota – dzielił się swoimi wątpliwościami Sieńko. – Dlaczego ktoś uczciwy ma płacić horrendalną karę za jakąś czarną owcę?

Burmistrz i na to miał złotą radę.

– Najlepiej przy każdej klatce postawić pergolę. W Niemczech jest zasada „nie płać za sąsiada” – poradził A. Katarzyniec.

Entuzjazmu burmistrza nie podzielił radny Tomasz Maciejak.

– Już dziś mamy problem z tak prozaicznymi sprawami jak uzyskanie worków do segregacji od spółki MPOiRD. Ile razy można dzwonić, aby ktoś je przywiózł? W spółce chyba powinni wiedzieć, że ktoś segreguję i potrzebuję tych worków co miesiąc – wytykał Maciejak.

 

Zatrudni kontrolerów śmieci

Burmistrz bronił swojego pomysłu z podwyżkami, argumentując, że w tym roku miastu zabraknie ok. 100 tys. zł do pokrycia wydatków związanych z wywozem odpadów. I zapowiedział, że w przyszłym roku, nawet po podwyżce, również może być z tym problem.

– Od stycznia wzrosną ceny przyjęcia śmieci do Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Marszowie, w przypadku odpadów wielkogabarytowych z 300 zł do 550 zł za tonę. Wzrosną też koszty obsługi przez MPOiRD, tj. wynagrodzeń pracowników, monitoringu, transportu  odpadów. Spółka będzie musiała wyposażyć samochody w wagi, kupić oprogramowanie, anteny satelitarne oraz GSP – wymienił A. Katarzyniec. – Ponadto, będę musiał zatrudnić dwóch pracowników, aby kontrolować segregację odpadów i nakładać kary.

– W dużo bogatszych miastach są niższe stawki niż w Żaganiu – skwitował Maciejak.

– Powinniśmy dbać o kieszenie mieszkańców. Żeby później nie powiedzieli, że to był skok na ich kasę – skwitował radny Tomasz Kwarciński.

Ostatecznie, na sesji, 28 listopada, radni zaakceptowali podwyżkę zaproponowaną przez burmistrza. Za zwiększeniem stawki głosowali: Wiesław Bochenek, Kinga Drewicz, Dariusz Jadach, Małgorzata Klorek, Danuta Kozłowska, Stanisław Kucab, Piotr Łoś, Adam Matwijów, Tomasz Nowak, Krzysztof Omieljańczyk, Henryk Sienkiewicz, Ireneusz Szaniawski, Piotr Węglik, Jakub Witek, Agnieszka Ziętek-Muszyńska.Przeciwko byli: Andrzej Chodań, Tomasz Kwarciński, Grzegorz Kuźniar i Daniel Marchewka. Od głosu wstrzymali się: Krzysztof Sieńko i Tomasz Maciejak.

 

Segregacja na balkonie

Zofia Pawłowska mieszka w bloku i mimo, że ma kiepskie warunki do segregacji, robi to od kilku lat. Ma niewielką kuchnię, więc segregowane odpady trzyma na balkonie.

– Moim zdaniem nowa stawka jest za duża. Wszędzie idą podwyżki, a tu jeszcze trzeba będzie tyle płacić za śmieci.  Dla mnie, emerytki, to dużo, a co dopiero ma powiedzieć rodzina, w której jest dużo więcej – mówi pani Zofia.

 

 

Napisz komentarz »