REKLAMA

Wasze sprawy

Burmistrzu, nie zabieraj nam dotacji i pracy!

Opublikowano 29 listopada 2019, autor: Piotr Piotrowski

– Zabieracie nam nie tylko dotację na dzieci, ale i możliwość pracy! – zarzucili burmistrzowi i radnym rodzice dzieci z żagańskich żłobków, którzy przyszli do Ratusza w poniedziałek, 25 listopada.

Mieszkańcy byli oburzeni decyzją burmistrza o zabraniu dotacji na każde dziecko do 3 lat w prywatnych żłobkach i klubie dziecięcym. Pisaliśmy o tym w ubiegłym tygodniu w artykule pt. „Burmistrz oszczędza na dzieciach”.

Rodzice pod ścianą

Andrzej Katarzyniec ogłosił, że likwiduje dotację z powodu trudnej sytuacji finansowej miasta. Dodajmy, że wynosi ona 300 zł na jedno dziecko. Resztę, ok. 500 zł, do pobytu dziecka dopłacali rodzice. Od nowego roku będą więc musieli płacić ok. 800 zł. W Żaganiu jest jeden miejski żłobek, w którym są 54 miejsca. Są za to trzy prywatne żłobki i klub dziecięcy, do których chodzi blisko setka maluchów.

Na poniedziałkową komisję gospodarki i budżetu (25.11.) przyszli rodzice, a także właścicielka jednego ze żłobków, Ewa Bielecka, żądając wyjaśnień od burmistrza i radnych.

– Zatrudniam ponad 20 osób, płacę miastu podatki. Takie decyzje mogą spowodować, że moja działalność przestanie być opłacalna. Bardzo proszę o zrozumienie nie tylko mojej sytuacji, ale i rodziców dzieci – apelowała do radnych Bielecka.

Głos zabrała pani Agnieszka, mama 2-letniego Miłosza.

– Jeżeli państwo zabiorą nam dotację w wysokości 300 zł, nie będzie mnie stać na utrzymanie dziecka w żłobku – grzmiała. – Z drugiej strony, zabiorą mi państwo możliwość pracy.

– Jestem matką samotnie wychowującą dziecko. 800 zł za pobyt w żłobku to zbyt dużo jak dla mnie – dodała pani Magdalena, mama 2-letniego Antosia.

– Nie będzie mnie stać na żłobek, gdy przestaniecie go dotować – podkreśliła kolejna mieszkanka Żagania, pani Natalia.

Burmistrz sprawdzi, czy pracują

Po protestach burmistrz Katarzyniec poformował, że zdejmuje z porządku obrad najbliższej sesji (piątek, 29.11.) uchwałę wstrzymującą przekazywanie dotacji na żłobki i kluby dziecięce.

– Będziemy szukać tych pieniędzy gdzie indziej, aby utrzymać dotację na żłobki. Zabierzemy je komuś innemu, bo innej możliwości nie ma – oznajmił burmistrz. Zastrzegł jednak: – Nie mamy obowiązku finansować prywatnych żłobków. Ta dotacja da paniom możliwość pracy. Ja sprawdzę, czy pracujecie – zapowiedział burmistrz.

Pożalił się przy tym, że on również nie ma lekko.

– Uwierzcie mi, nas, samorządowców, rząd potraktował gorzej. Rok 2020 przyniesie wzrost kosztów obsługi szkół i przedszkoli bez należnego dofinansowania nowych wydatków ze strony rządu. W przyszłorocznym budżecie na oświatę zabraknie nam ok. 2,4 mln zł, szukamy pieniędzy, gdzie się da.

Czas na znalezienie ponad 300 tys. zł dotacji na ponad 90 dzieci burmistrz ma do sesji budżetowej, którą zaplanowano od koniec grudnia. Dodajmy, że burmistrz już po raz drugi chciał wstrzymać dotowanie żłobków. Pierwszy raz rok temu. Wtedy, po protestach rodziców, wycofał się z tego pomysłu.

Napisz komentarz »