REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Mają mocne dowody na Mirosława G.

Opublikowano 22 listopada 2019, autor: Piotr Piotrowski

Sąd nie zgodził się na wypuszczenie burmistrza Szprotawy z aresztu. Prokuratura wezwała na przesłuchanie jego urzędników. CBA nie wyklucza kolejnych zatrzymań.

Zażalenie burmistrza Mirosława G. na tymczasowy areszt zostało odrzucone przez Sąd Okręgowy w Poznaniu w piątek, 15 listopada.

Sąd drugiej instancji utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie Sądu Rejonowego o trzymiesięcznym areszcie dla burmistrza ze względu na obawę matactwa – poinformował nas Aleksander Brzozowski, rzecznik prasowy ds. karnych poznańskiego Sądu Okręgowego. – Wybrany materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia czynu korupcyjnego. Burmistrza obciążają zeznania współpracownika, którym jest duchowny ze Szprotawy. Gdyby sąd wypuścił burmistrza na wolność, istniałaby obawa, że wpłynąłby on na podległych mu pracowników, których zamierza przesłuchać prokuratora.

W tej sytuacji burmistrz musi spędzi w areszcie kolejne dwa miesiące. Potem prokuratura może wnioskować do sądu o przedłużenie aresztu.

Jak nas poinformowało biuro prasowe wojewody, jeśli Mirosław G. kiedyś z aresztu wyjdzie, będzie mógł wrócić do rządzenia gminą, nawet jeśli prokuratura skieruje przeciwko niemu akt oskarżenia do sądu. A tam sprawa może ciągnąć się miesiącami. Jego mandat wygaśnie dopiero z chwilą wyroku skazującego.

Dopóki siedzi w areszcie, Mirosław G. będzie otrzymywał pół pensji, tj. 5,2 tys. zł miesięcznie.

Na gorącym uczynku

Przypomnijmy, burmistrz Mirosław G. do aresztu trafił 25 października. Na razie na trzy miesiące. Dwa dni wcześniej (23.10.) został wyprowadzony przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego z Ratusza. Zamaskowani i uzbrojeni funkcjonariusze przerwali mu służbowe spotkanie i zakutego w kajdanki zawieźli do Prokuratury Regionalnej w Poznaniu. Przeszukali jego gabinet i dom.

Burmistrza miał wsypać proboszcz jednej ze szprotawskich parafii, Ryszard Sz., którego CBA zatrzymało chwilę wcześniej na terenie pałacu w Wiechlicach. Tam dostał od tajemniczego przedsiębiorcy torbę z 500 tys. zł jako łapówkę za załatwienie zakupu po korzystnej cenie działki w szprotawskiej strefie przemysłowej. Miał ją odebrać w recepcji hotelu. Gdy ksiądz wyszedł z pałacu z gotówką, na gorącym uczynku ujęli go agenci CBA. Następnie przeszukali jego mieszkanie.

Tajemniczym inwestorem burmistrz chwalił się na spotkaniu z mieszkańcami, jeszcze tydzień przed zatrzymaniem. Wtedy, w  rozmowie z dziennikarzem, Mirosław G. podkreślał, że jeśli inwestycja „wypali”, poprawią się finanse gminy.

Trzecim zatrzymanym przez CBA jest Zdzisław Sz., geodeta i były pracownik zielonogórskiego Urzędu Miasta. W zamian za łapówkę w wysokości 200 tys. zł miał obiecać przedsiębiorcy, że „pomoże mu załatwić” u konserwatora zabytków formalności przy odrestaurowaniu zabytkowego pałacu w Henrykowie, którego kupnem inwestor był zainteresowany. Właściciel zabytku od kilku lat szuka kupca. Cena to 1,7 mln zł.

List do prezydenta

Radny Roman Pakuła w obronie burmistrza napisał list do prezydenta Andrzeja Dudy.

– „Moim zdaniem, burmistrz żadnych pieniędzy nie wziął. Dla mnie, emerytowanego policjanta z 25-letnim stażem, jest niewinny, chociaż w oczach wielu został już skazany” ? napisał w liście do Dudy Pakuła. – „Proszę i błagam pana prezydenta w imię sprawiedliwości społecznej, aby ulitował się nad Szprotawą i podał nam, jak dobry ojciec, pomocną dłoń”.

– Nie wierzę w winę burmistrza. Myślę, że został pomówiony i oczyści się przed sądem – mówi w rozmowie z dziennikarzem radny z koalicji Mirosława G.

Prezydent Duda odpisał radnemu, że w tej sprawie mu nie pomoże.

„Regionalna” spotkała się z żoną zatrzymanego burmistrza, która dostała 30 minut widzenia z nim w poznańskim areszcie. Mogli rozmawiać tylko o sprawach rodzinnych.

– Wierzę w niewinność męża ? zapewnia.

Proboszcz Ryszard Sz. również złożył zażalenie na areszt. Ustaliliśmy, że argumentował je m.in. tym, że od dłuższego czasu leczy się onkologicznie.

– Sąd rozpoznał to zażalenie i utrzymał tymczasowy areszt w mocy ? poinformowała nas w środę, 20.11., Anna Marszałek, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Poznaniu.

– Wierzę, że mąż zostanie oczyszczony z zarzutu i wróci do domu. Codziennie modlę się o to do pana Boga ? mówi żona księdza.

Wzywają urzędników na przesłuchania

Temistokles Brodowski, rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego, zastrzega, że sprawa jest rozwojowa. CBA nie wyklucza kolejnych zatrzymań. Póki co, poznańska prokuratura wezwała na przesłuchania pracowników szprotawskiego Urzędu Miasta, w tym skarbniczkę, Jadwigę Nowak.

Napisz komentarz »