REKLAMA

Sport

Idą jak burza!

Opublikowano 22 listopada 2019, autor: Piotr Piotrowski

Czwarte zwyciętwo odnieśli siatkarze WKS-u Sobieski Żagań. Tym razem gładko pokonali 3:0 drużynę KS Rosiek Syców.

Na mecz w Sycowie (16.11.) żaganianie pojechali już bez swojego kapitana Jędrzeja Jasnosa i Igora Assendiego. Z oboma klub rozwiązał umowy.  – Jasnosa wyrzuciliśmy z drużyny, bo psuł atmosferę i pyskował do trenera – mówi asystent szkoleniowca, Artur Chaberski. – Z kolei Assendi sam odszedł, z powodów rodzinnych. W tej sytuacji musieliśmy w trybie awaryjnym znaleźć dwóch przyjmujących. Do Sobieskiego dołączył Hubert Mańko, który ostatnie dwa sezony spędził na zapleczu Plus Ligi w zespole AZS Tauron Częstochowa. 21-letni zawodnik miał też epizod w zespole mistrza Węgier – Vegyész RC Kazincbarcik. Do „wojskowych” wrócił też ich były kapitan, Piotr Sajdak.

W Sycowie Mańko wyszedł na parkiet w pierwszej szóstce, Sajdak dał świetną zmianę, z ławki.  – W Sycowie wygraliśmy pewnie dwa pierwsze sety, do 16 i 18. W trzecim szansę otrzymali zmiennicy, więc skończyło się do 23. To czwarte zwycięstwo z rzędu, ta seria mocno podbudowała chłopaków – dodaje Chaberski.

W najbliższą sobotę, 23 listopada żaganian czeka trudny mecz z AZS-em UZ Zielona Góra.  – Derby jak to derby, rządzą się swoimi prawami. Zawsze jest dodatkowa motywacja i emocje. U nas grają dwaj byli zawodnicy zielonogórskiej drużyny, Wołowicz i Draczyński, w AZS-ie – Ruciński, który z kolei miał epizod  w Sobieskim – dodaje Chaberski. – Trener Sobieskiego, Krzysztof Dobek, wcześniej prowadził zielonogórzan też ma coś pewnie do udowodnienia. Zapowiada się ciekawy mecz.

Początek pojedynku w żagańskiej Arenie – godz. 17.00. Kibiców czeka losowanie atrakcyjnych nagród rzeczowych, który fundatorem jest jeden ze sponsorów klubu. Warto przyjść!

Napisz komentarz »