REKLAMA
absolut

Polityka

Zastąpiła burmistrza

Opublikowano 22 listopada 2019, autor: Piotr Piotrowski

Obowiązki burmistrza Szprotawy przejęła Ewa Gancarz, wyznaczona na to stanowisko przez premiera.

E. Gancarz jest szefową szprotawskiego koła Prawa i Sprawiedliwości. Jej kandydaturę na pełniąca obowiązki burmistrza premierowi przedstawił wojewoda. Do Urzędu Miasta wicewojewoda Wojciech Perczak wprowadził ją w poniedziałek, 18 listopada. Po wręczeniu nominacji, w obecności naczelników wydziałów, skarbnika oraz sekretarza, Gancarz spotkała się z radnymi.

– Zrobię wszystko, aby nie zawieść państwa oczekiwań. Od razu zabieram się do pracy, bo jest wiele spraw na wczoraj – mówiła. – Wierzę w radnych i urzędników, wierzę też w siebie. Przede wszystkim trzeba dokończyć temat budżetu na 2020 rok. Radni muszą go uchwalić do końca stycznia. Do 15 listopada mieliśmy przesłać projekt do Regionalnej Izby Obrachunkowej, ale przez sytuację w gminie, tak się nie stało. Dostaliśmy od RIO i więcej czasu.

 

Goni ich czas

Już następnego dnia po nominacji, E. Gancarz podpisała dokumenty, które tego pilnie wymagały. A wcześniej podpisane być nie mogły, bo burmistrz Mirosław G. siedzi w areszcie.

– Dzięki temu uruchomiliśmy mieszkańcom świadczenia, przede wszystkim 500 +. Bez podpisu burmistrza, ludzie zostaliby bez pieniędzy – tłumaczy E. Gancarz. – Ruszą też zablokowane inwestycje. Dzień po mojej nominacji, mogliśmy ogłosić przetarg na remonty pierwszych trzech dróg w Szprotawie i Wiechlicach. Gmina dostała na ten cel 19,4 mln zł i gdyby nie dopełniła formalności do 20 listopada, straciłaby te pieniądze.

W grudniu zabraknie pieniędzy na wypłaty dla nauczycieli. W sumie ok. 440 tys. zł. 

– Musimy przesunąć środki w budżecie z innych zadań – dodaje Gancarz. – Ale są rzeczy zbędne w obecnej sytuacji, z których trzeba zrezygnować, bo gmina jest zadłużona na 67 mln zł. 

Najprawdopodobniej nie będzie remontu drogi w Witkowie. Roboty nie ruszyły, bo brakowało podpisu burmistrza.

– Teraz ten podpis mogłabym na umowie zrobić, ale nie mamy pieniędzy na wkład własny, który miałby wynieść 230 tys. zł – podkreśla p.o. burmistrza.

 

Anonimowy protest

Jak się dowiedzieliśmy, Do wojewody trafił protest w sprawie nominacji dla E. Gancarz, podpisany „mieszkańcy”. Jej anonimowi przeciwnicy nie zdecydowali się ujawnić. A zarzucili jej „brak doświadczenia na stanowisku kierowniczym i osiągnięć w pracy samorządowej”. W internecie pojawiła się też informacja, że w dniu nominacji przed Ratuszem odbędzie się pikieta z udziałem jej przeciwników. Nic takiego nie miało jednak miejsca. Przed Urzędem Miasta spotkaliśmy trzech mężczyzn, którzy zaprzeczyli, jakoby protestowali przeciwko decyzji wojewody.

– Teraz nie ma czasu na spory, trzeba pracować – podkreśla radny Władysław Sobczak.

Ewa Gancarz ma 62 lat, jest emerytowaną nauczycielką historii, w SP nr 1 przepracowała 30 lat. Absolwentka wydziału historii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Ma sześcioro dzieci i dwoje wnucząt. Była radną gminy Szprotawa w latach 1998-2002 i przewodniczącą Rady Powiatu w latach 2010-14. Obecnie szefowa komitetu Prawa i Sprawiedliwości w Szprotawie. W ubiegłym roku kandydowała do Sejmiku, w tym – do Sejmu.

Napisz komentarz »