REKLAMA

Wasze sprawy

Nie remont, tylko odświeżenie

Opublikowano 15 listopada 2019, autor: jb

Zawyżenie kosztów remontu, działanie na szkodę i utrudniony kontakt zarzucają zarządcy nieruchomości mieszkańcy Wspólnoty Jankowa Żagańska 49. Złożyli doniesienie do prokuratury.

Pod numerem 49 w Jankowej Żagańskiej mieszka sześć rodzin. Zarządczynię z Żagania mieli od pięciu lat. Dwa lata temu zdecydowali się na remont klatki schodowej w dwupiętrowym budynku. Wykonawca wycenił prace na 30 tys. zł. Wzięli kredyt na 15 lat.

– Chcieliśmy, żeby tu w końcu było ładniej, ale z remontem były same problemy. Linoleum na podłodze czy płytki zostały wybrane za nas. Nawet kolor na ścianie nie jest taki, jakiego chcieliśmy. Ściany zostały tylko odmalowane, bez położenia na nich siatki. O kolejne poprawki prosiliśmy się od dwóch lat. A to, co zostało zrobione, już pęka – wymienia pani Justyna.

– Liczymy się z tym, że pieniędzy już nie odzyskamy, więc chcielibyśmy, żeby tu był faktycznie przeprowadzony rzetelny remont. Wciąż czekamy na wymianę listew przy schodach, załatanie dziur – dodaje pani Anna. – Na oko widać, że te wykonane prace nie są tyle warte.

Jak twierdzą, poprawki próbowali  wyegzekwować od zarządcy. Bez skutku.

– A gdy próbowaliśmy bezpośrednio u wykonawcy dowiedzieć się, kiedy będą poprawki remontu, usłyszeliśmy, że to nie był remont, tylko odświeżenie klatki schodowej. To my za odświeżenie zapłaciliśmy 30 tys. zł? – dziwi się pani Mariola.

– Mieliśmy dosyć takiej współpracy. Już nie wiedzieliśmy, czy zarządca działa na naszą korzyść czy wykonawcy. Zażądaliśmy wglądu w dokumenty remontu. Poprosiliśmy o ksero faktur, kosztorysu, umowy zlecenia, ale ich nie otrzymaliśmy, przejrzeliśmy umowy na miejscu. Zostały z nich wykreślone m.in. informacje o tym, że wykonawca ma potrącane wynagrodzenie, jeżeli będą opóźnienia. My się na to nie zgadzaliśmy – mówi pani Justyna.

Zabrali dostęp do konta

Po przejrzeniu dokumentów, wspólnota napisała wypowiedzenie umowy z zarządcą bez zachowania okresu wypowiedzenia.

– Wtedy zarządczyni przelała sobie wynagrodzenie od razu za dwa miesiące z góry, choć nie powinna – słyszymy.

Wspólnota odebrała jej pełnomocnictwo w banku. Sprawa trafiła do prokuratury. Mieszkańcy złożyli doniesienie przeciwko zarządczyni. Zwrócili uwagę na możliwe zawyżenie kosztów prac, przelanie wynagrodzenia z góry i niewydanie dokumentów członkom zarządu wspólnoty.

– Potwierdzam, że takie doniesienie wpłynęło do Prokuratury Rejonowej w Żaganiu. Prokurator przekazał tę informację policji, do przeprowadzenia postępowania – mówi Zbigniew Fąfera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Napisz komentarz »