REKLAMA

Polityka

Nie można rządzić zza krat

Opublikowano 15 listopada 2019, autor: Piotr Piotrowski

Po aresztowaniu burmistrza, w Urzędzie Miasta w Szprotawa trwa paraliż. Gmina może stracić ponad 19 mln zł dotacji na modernizację kilkunastu dróg.

Burmistrz Mirosław G. jest w areszcie, a w Ratuszu tylko on może decydować o ogłoszeniu przetargów na inwestycje czy o zmianach w budżecie, a od tego zależą wypłaty świadczeń, m.in. 500+. Jeśli w piątek, 15 listopada, sąd nie zwolni z aresztu Mirosława G., wojewoda uruchomi procedurę wyznaczenia osoby pełniącej obowiązki burmistrza. A to może potrwać.  

Bez podpisu ani rusz

Szprotawa walczy z czasem. Zagrożona jest m.in. dotacja w wysokości 19,4 mln zł z Funduszu Dróg Samorządowych. Za te pieniądze miało zostać rozbudowanych i zmodernizowanych 12 ulic w Szprotawie i Wiechlicach. Do 20 listopada urzędnicy mają czas na ogłoszenie przetargu na wykonanie remontu pierwszych trzech ulic. A nie mogą tego zrobić bez podpisu burmistrza.

– Ogłoszenie o przetargu może podpisać i skierować do realizacji tylko burmistrz – informuje sekretarz gminy, Iwona Prokop. – Jeśli urząd nie ogłosi przetargu najpóźniej do 20 listopada, dotacja z Urzędu Wojewódzkiego na modernizację dróg może przepaść. Robimy wszystko, aby tak się nie stało, dokumenty są przygotowane.

 Nie wiadomo, czy do skutku dojdzie też remont drogi w Witkowie, na którą gmina otrzymała 150 tys. zł dotacji z Urzędu Marszałkowskiego, w ramach poprawy warunków dojazdu do terenów rolnych. Wprawdzie wykonawca został wyłoniony w przetargu, ale nie ma podpisu burmistrza na umowie.

– Firma jest związana ofertą, ale tu też przepisy prawa zamówień publicznych nie pozwalają czekać w nieskończoność. Możemy nie zdążyć z wykonaniem tej inwestycji do końca roku  – dodaje sekretarz.

Wizyta w areszcie

 Zagrożone są też grudniowe wypłaty świadczeń, m.in. 500 + oraz z innych programów rządowych, a także dodatkowych pieniędzy dla pracowników oświaty, związanych z podwyżką, która obowiązuje od września. 

– Jeśli chodzi o programy rządowe, w grę wchodzi kwota ok. 1,6 mln zł, którą wojewoda przekazał, ale której nie zdążyliśmy wprowadzić w ramach zmian budżetowych – wylicza sekretarz. – Liczę, że sytuacja z burmistrzem wyjaśni się jak najszybciej. Jeśli sąd nie uchyli aresztu i nie wypuści na wolność burmistrza, będziemy próbowali się z nim spotkać w areszcie.

Ale przecież z aresztu burmistrz rządzić nie będzie. 

Nóż na gardle

 Przypomnijmy, dziś Szprotawa ma ok. 67 mln zł zadłużenia. Pod znakiem zapytania stoi też budżet na 2020 rok, którego projekt już jest, ale brak  po nim podpisu burmistrza.

– Ze względu na wyjątkową sytuację, otrzymaliśmy od Regionalnej Izby Obrachunkowej  więcej czasu na przedłożenie kompletnego projektu budżetu. Na uchwalenie mamy czas do końca stycznia 2020 roku i wierzę, że to zrobimy – dodaje sekretarz I. Prokop.

komentarz »
  1. Kazimierz57 9 grudnia 2019 12:20 - Odpowiedź

    Już samo „aresztowanie” winno skłonić wyższych decydentów, w trybie alarmowym, do podjęcia stosownych działań !!

Napisz komentarz »