REKLAMA

Kronika policyjna

Bezkarny złodziej, bezradna policja

Opublikowano 15 listopada 2019, autor: Piotr Piotrowski

Mieszkaniec Żagania jest postrachem kierowców. Okradł już kilkanaście aut. Mimo że poszkodowani dostarczyli policji informacje o złodzieju, ten wciąż cieszy się wolnością i dalej robi swoje.

Najpierw, w nocy z 31 października na 1 listopada, mężczyzna wybił szybę w fordzie mondeo, zaparkowanym na parkingu przy ul. Kochanowskiego. Ukradł kurtkę, dwa dalmierze, narzędzia i ok. 100 zł.

– Nie wiem, co skusiło złodzieja. Może kurtka leżąca na tylnym siedzeniu? – zastanawia się właściciel forda, Roman Chabiniak. – Licząc zniszczoną szybę i porysowaną karoserię, straty sięgają ok. 3 tys. zł.

Sprawę pan Roman zgłosił policji.

– Na podstawie monitoringu szybko ustaliłem złodzieja. Przekazałem policji nagranie z kamer, mieli go podanego jak na tacy – opowiada. – Mimo to, tydzień później, 11 listopada, podczas biegu niepodległości w Żaganiu widziałem tego mężczyznę. Miał na sobie moją kurtkę!

Pracowity złodziej

Jak ustaliliśmy, tej samej nocy, gdy złodziej okradł forda pana Romana, obrobił jeszcze co najmniej dwa auta – audi zaparkowane na Klonowej oraz taksówkę – volkswagena sharana stojącego na posesji przy ul. Koszarowej.

– Złodziej wybił w moim sharanie szybę od strony kierowcy, po czym ukradł mi utarg, dokumenty i klucze. Musiałem wstawić nową szybę. Liczę, że ten złodziej wreszcie wpadnie w ręce policji – mówi taksówkarz Sylwester Halat.

 

Czekał trzy godziny

Kilka dni temu, 9 listopada, złodziej znowu zrobił sobie rajd po mieście. Jak ustaliliśmy, włamał się do aut zaparkowanych na ul. Kazimierza Wielkiego, Długosza oraz Śląskiej. 

– Moja rodzina spała, gdy złodziej buszował po mojej posesji. Na monitoringu widać, że po wybiciu szyby i włamaniu do mojego golfa, siedział w nim dobre kilka minut – mówi Marcin Marciniak. – Ukradł m.in. komputer diagnostyczny do silników marki Bosch o wartości ok. 40 tys. zł. Kradzież zgłosiłem policji o godz. 7.00 rano. Policjantów doczekałem się dopiero trzy godziny później.

 

Nadal na wolności

Z kolei na posesji przy ul. Kazimierza Wielkiego, mężczyzna włamał się do mercedesa, skąd ukradł torebkę z pieniędzmi, kosmetykami i lekami. Straty właściciel wycenił na ok. 2 tys. zł.

– Zbudził mnie alarm w aucie. Złodziej uciekł, zanim wybiegłem na dwór. Zapis monitoringu i dane człowieka, który od kilku tygodni włamuje się do aut w Żaganiu, przekazałem policji. W mieście jest już znany. Nie rozumiem, dlaczego ciągle jest na wolności – denerwuje się mieszkaniec ul. Kazimierza Wielkiego.

 

Tajne przez poufne

Z zapisów monitoringu z różnych miejsc miasta wynika, że to ten sam człowiek. Policja prowadzi śledztwo w sprawie serii włamań do aut. Ale odmawia udzielania informacji.

– W tej sprawie trwają czynności, na ten moment nie udzielamy szczegółowych informacji – odpowiedział nam sierż. Arkadiusz Szlachetko, oficer prasowy KPP Żagań.

Do tematu wrócimy.

Napisz komentarz »