REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Tomek! Oddaj mi pieniądze!

Opublikowano 08 listopada 2019, autor: FP

Połączyła ich miłość do żużla. Dziś aktor Tomasz Karolak nie zaśpiewałby pewnie hymnu Falubazu. Senatora Roberta Dowhana unika jak ognia, bo wisi mu ponad 100 tys. złotych.

– Dług Tomasza Karolaka za niespłacony leasing widowni do teatru – 110 tys. zł – to zdecydowanie najciekawszy wpis w oświadczeniu majątkowym Roberta Dowhana.

O co chodzi? Historia zaczęła się dziesięć lat temu. Panowie poznali się na planie serialu „39 i pół”, który kręcony był m.in. na stadionie zielonogórskiego Falubazu. Dowhan, wówczas prezes klubu, pomagał ekipie filmowej jak tylko mógł. Wszystko w imię promocji miasta. Gdy o pomoc poprosił Karolak, nie odmówił. Chodziło o poręczenie leasingu na widownię do teatru IMKA w Warszawie, który gwiazdor w tym czasie otwierał. I tak właśnie zielonogórski senator stał się gwarantem spłaty długu Karolaka.

Niech Tomek odda mi pieniądze

Nagle do Dowhana zaczęły spływać pisma z banku, wzywające do spłaty należności. Aktor zapewniał, że nie ma powodów do obaw. Pisma przychodziły nadal. W końcu komornik zajął konta Dowhana, a obaj panowie spotkali się w sądzie.

Senator za zaistniałą sytuację wini tylko i wyłącznie aktora. – Pan Karolak mnie zwodził przez osiem lat. Mówił, że spłaca, że wszystko jest pod kontrolą, że nie ma powodów do zmartwień. Wszyscy byli winni tylko nie on – komentuje i podkreśla, że nie wierzy w zapewniania aktora, że za całe zamieszanie odpowiada jego księgowa. – Przez osiem lat można to było spłacić kilka razy. To nie jest tak, że pan Karolak nie ma dochodów, że nie dostaje ról i nie gra w reklamach. Sądząc po ilości rzeczy w telewizji, dochody ma bardzo duże – mówi. – Niech Tomek się rozliczy i odda mi pieniądze, które od ponad roku jest mi winien – dodaje zielonogórski senator.

Słabe to

Dowhan wyjaśnia też, skąd wzięła się kwota podana w oświadczeniu majątkowym. – Widownia kosztowała ok. 200 tys. zł. W oświadczeniu wpisałem 110 tys. zł, bo taka kwota pozostała do spłaty. W maju ub. roku komornik wszedł na moje konta i zabrał mi ponad 200 tys. zł, bo od 2010 roku narosły kary, odsetki i koszty komornicze. Po interwencji w banku udało mi się tą kwotę zmniejszyć – tłumaczy. – Generalnie do spłaty pozostało, na mocy porozumienia między mną a Karolakiem, właśnie 110 tys. zł. Poszedłem mu na rękę i rozłożyłem płatności po 10 tys. zł na miesiąc. Zobowiązał się przed sądem, że będzie to spłacał. Rok minął i prawie nic się nie zmieniło. Po moich telefonach wpłynęło jakieś 3,2 tys. zł. I to wszystko – mówi Dowhan.

– Wychodzę z założenia, że trzeba być w życiu uczciwym i odpowiadać za zobowiązania, dane słowo. W przeciwnym razie wychodzi się na oszusta, kombinatora i człowieka o dwóch twarzach. Słabe to, szczególnie jak się gra w reklamach i filmach uczciwego i wiarygodnego człowieka – kwituje senator.

Aktor milczy

Co na to Tomasz Karolak? Próbowaliśmy się do niego dodzwonić, ale odrzucił połączenie i odpowiedział przysyłając esemesem znak zapytania. Po krótkiej wymianie wiadomości gwiazdor stwierdził: – Nie mam nic do powiedzenia.

Otworzy szampana, jak kolega Karolak odda dług

Ale nie tylko dług Karolaka jest w ostatnim oświadczeniu majątkowym Roberta Dowhana.
Znajdziemy tam m.in. aż sześć zegarków – pięć sygnowanych przez szwajcarską manufakturę Ulysse Nardin i jeden marki Graham. Wartość każdego z nich senator wycenił między 40 a 80 tys. zł. W sumie chronometry warte są 300 tys. zł.
Jak wyjaśnia Dowhan, większość to spadek po ojcu, który zmarł w 2018 r.
Cenny trunek
Senator Dowhan zadeklarował również, że ma dwie butelki szlachetnych alkoholi, wartych po 10 tys. zł. każda. To francuskie wino z roku 1920 i szampan Moet z roku 1952.
– Kiedyś, będąc we Francji w jakiejś winnicy, miałem okazję i tam kupiłem to wino. A szampana kupiłem na evencie winiarskim. – tłumaczy Dowhan.
– Na jaką okazję otworzę? Może jak znajdę żonę? Albo jak kolega Karolak odda dług. Szampan mógłby się wtedy polać – śmieje się senator. – O ile te alkohole będą się jeszcze nadawały do picia. Galareta z wina jeszcze się nie zrobiła na szczęście.

Napisz komentarz »