REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Co wylali z niemieckiej cysterny?

Opublikowano 08 listopada 2019, autor: mk

Inspektorat Ochrony Środowiska sprawdza, kto i dlaczego wylał na pole w Tuplicach substancje uznane za odpady. Niemiec, do którego należą cysterny i ich zawartość, nie miał pozwoleń, by je tam wylewać.

Mieszkańcy gminy Tuplice zaalarmowali – niemieckie cysterny wylewają coś na polach za Tuplicami! Do zdarzenia doszło w piątek (25.10) rano, ale cysterny były widziane w Tuplicach już w środę.

– Do pani wójt zadzwonił jeden z mieszkańców – mówi Krzysztof Kościukiewicz, z-ca wójt w Tuplicach – Na polach za ulicą Leśną, coś było wylewane. Pojechaliśmy tam, na miejscu zastaliśmy 2 cysterny i jeden samochód. Wszyscy kierowcy mówili po niemiecku. Na miejsce wezwaliśmy tłumacza – mówi K. Kościukiewicz.

Zawiadomili służby

Na miejsce władze gminy wezwały policję, służbę celną i przedstawicieli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

– Właściciel pola jest Niemcem. Przyjechał na miejsce, gdy okazało się, że jest problem. – mówi Kościukiewicz. –  Na tych polach rosła kukurydza i żyto. Wiemy, że sprzedawał plony do niemieckiej biogazowni i w zamian otrzymywał odgazowany produkt, który jest nawozem. Gdyby produkt pochodził z polskiej biogazowni nie byłoby problemu, jednak rolnik nie miał stosownych dokumentów na przewóz substancji przez granicę. Inspektorat Ochrony środowiska potraktować to musiał jako przewóz odpadów przez granicę. – dodaje zastępca wójt

Prowadzą postępowanie

– Kierowca nie miał stosownego zezwolenia od ministra rolnictwa- mówi Mirosław Ganecki, szef Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Zielonej Górze – W związku z tym potraktowaliśmy to jako nielegalny transport. Pobraliśmy też próbki gleby, żeby zbadać jak wylana substancja wpłynęła na środowisko. Zbadamy ją pod kontem azotów. – wyjaśnia M. Ganecki

Niemiec, który jest właścicielem kilku pól na terenie gminy Tuplice ma też ziemię, w gminie Trzebiel, jednak tam nie doszło do wylewania substancji.

Napisz komentarz »