REKLAMA

Wasze sprawy

Przedsiębiorca to nie szantażysta. Trzega go szanować

Opublikowano 31 października 2019, autor: Norbert Królik

Izabela Szerszeń, prokurent w firmie transportowej De Rooy, przyszła do Urzędu Miasta w Żarach prosić o obniżenie podatku od środków transportowych. Została potraktowana jak szantażystka.

Firma De Rooy ma zarejestrowanych w Żarach około 400 samochodów. Rocznie do budżetu miasta wpłaca około 800 tys. zł podatku od środków transportowych. Mimo to Izabela Szerszeń, prokurent firmy, została potraktowana przez urzędników jak szantażystka.

Przyszła na komisję komunalną w żarskim Urzędzie Miasta, która odbyła się we wtorek (29.10). Chciała przedstawić radnym z komisji wysokość podatków od środków transportowych w innych gminach i poprosić urzędników o zastanowienie się nad obniżeniem podatków w Żarach. W zamian za to usłyszała od urzędników, że jej firma jest szantażystą, bo grozi, że przeniesie się do innej gminy, a od Haliny Majeryk, przewodniczącej komisji komunalnej – że nie może zabrać głosu na komisji.

Chcą zostać

W obronie przedsiębiorcy stanęli radni opozycji i H. Majeryk musiała zmienić zdanie.

– Jestem przedsiębiorcą i byłam zaskoczona, że chcecie mnie wyprosić. Zatrudniamy 700 osób i mamy 400 samochodów zarejestrowanych w Żarach. Nie jest tak, że szantażujemy miasto. Zależy nam, żeby tutaj zostać. Chcemy tu płacić podatki, ale w innych gminach są one dużo niższe. Dla nas różnica w podatku od środków transportowych na poziomie 300 tys. zł ma znaczenie, dlatego przyszłam prosić, żeby Urząd Miasta zastanowił się nad obniżeniem podatku od środków transportowych – przekonywała I. Szerszeń.

Zamówienia spadają

Decyzje dotyczące podatków w mieście mają zapaść na listopadowej sesji. Według wstępnych ustaleń podatki od nieruchomości wzrosną o 8 proc. zarówno dla przedsiębiorców, jak i mieszkańców, a od środków transportowych pozostaną niezmienione.

Właściciele firm chcą się zgodzić na 4 proc. podwyżki w tym roku i kolejne 4 proc. w następnym. Twierdzą, że tak znaczący wzrost podatków w jednym roku może przyczynić się do ograniczenia przez nich nowych inwestycji.

– Zamówienia spadają. Okres prosperity się kończy Cały czas szukamy oszczędności i chcemy te oszczędności zobaczyć w Urzędzie Miasta, zamiast tak dużego podnoszenia podatków – mówią przedsiębiorcy i liczą, że Danuta Madej, burmistrz Żar, mimo że nie znalazła czasu, żeby się z nimi spotkać na piątkowym (25.10) spotkaniu, nie pozostanie głucha na ich sugestie.

Napisz komentarz »