REKLAMA

Sport

Dwa „złota” Michała

Opublikowano 31 października 2019, autor: tr

Dwa złote medale zdobył Michał Rozmys z Lubska, w czasie VII Światowych Wojskowych Igrzysk Sportowych, które były rozgrywane w chińskim Wuhan.

Pierwszy złoty medal, na dystansie 800 metrów Michał wywalczył w środę (23.10) na dystansie 800 m. Droga do finału prowadziła przez eliminacje, w których młody biegacz z Lubska zagwarantował sobie finał. Co dziwne, w walce o medale zabrakło Marcina Lewandowskiego. W biegu medalowym M. Rozmys osiągnął czas 1:49:00, wyprzedzając  Kenijczyka Corneliusem Tuwei i Abraham Rotich z Bahrajnu.

Michał nie ukrywa, że do Chin jechał po zwycięstwa. – Zdecydowanie jechałem po medale, ale nie narzucałem sobie presji. Liczyło się to, aby dobrze się zaprezentować i być w finałach. Nawet jeden medal by mnie cieszył, tym bardziej, że nie jechałem jako faworyt – komentuje Michał Rozmys.

Kolejna dobra wiadomość z China przyszła w piątek (25.10), kiedy M. Rozmys zakwalifikował się do finału 1500 metrów, w którym nie dał szans rywalom, zdobywając drugi złoty medal, wyprzedzając Marokańczyka Hicham Ouladha i kolegę z reprezentacji Polski Marcina Lewandowskiego.

– Nie narzucałem sobie presji kolejnego medalu, ze względu na zmęczenie po 800 metrach. Ale wiedziałem, że jest w zasięgu – ujawnia złoty medalista.

Michał miał okazję przyjrzeć się organizacji zawodów w najludniejszym kraju świata.

– Jeśli chodzi o samo miasto, ludzi i wioskę olimpijską to nadal jestem pod wrażeniem całej logistyki. Cała infrastruktura, organizacja, rozmiar tej imprezy i poziom na jakim Chińczycy ją postawili robią wrażenie. Warto obejrzeć ceremonię otwarcia Igrzysk. To bardzo dobrze obrazuje jak do tego podeszli – opowiada Rozmys.

Młodemu zawodnikowi kibicowała cała polska ekipa, która była w Wuhan. To właśnie z nimi  po powrocie do kraju układa sobie plany na 2020 rok, w którym najważniejsze są Igrzyska Olimpijskie w Tokyo.

– Co do igrzysk olimpijskich, to chciałbym pobiec minimum na początku sezonu – krótko podsumowuje plany M. Rozmys.

 

 

 

Napisz komentarz »