REKLAMA

Kronika policyjna

Wjechał w rowerzystę

Opublikowano 25 października 2019, autor: bj

Poobijany rowerzysta, uszkodzony rower, stres i straty na kilkanaście tysięcy. To efekt potrącenia (23.10.) rowerzysty na ul. Moniuszki w Żarach.

– Jechałem od strony centrum. Przed przejściem dla pieszych przy skrzyżowaniu z ul. Kazimierza Wielkiego zatrzymałem się, bo ktoś przechodził przez pasy. Ruszyłem dalej i nagle to auto wyrosło przede mną – opowiada Radosław Wujda (43 l.), kolarz Centrum Rowerowego Giant Żary.

Okazało się, że kierowca jadącego z naprzeciwka volkswagena passata zaczął skręcać w kierunku stacji paliw Orlen.

– Jakby mnie nie zobaczył. Choć czasem wydaje się, że kierowcy źle oceniają prędkość rowerzysty. Uderzyłem w niego z takim impetem, że przeleciałem nad autem i upadłem z drugiej strony – opowiada R.Wujda.

– Kierowca volkswagena, 61-letni żaranin, nie ustąpił pierwszeństwa rowerzyście i doprowadził do zderzenia – potwierdza Aneta Berestecka z żarskiej policji.

Karetka zabrała R. Wujdę na SOR 105. Szpitala Wojskowego.

Poobijany rowerzysta, złamana rama

– Okazało się, że mam stłuczony bark oraz kolano. Są też ogólne potłuczenia. Lekarz mi mówił, że takich przypadków mają w ostatnim czasie dużo – dodaje R.Wujda. Miał sporo szczęścia, bo obeszło się bez złamań. – Chirurg uprzedził mnie, że potłuczenia są bardziej bolesne. Wiem, że na razie nie będę mógł wsiąść na rower. Ale i tak dobrze, że się tak skończyło – cieszy się R. Wujda.

Kierowca vw został ukarany mandatem w wysokości 500 zł i 6 punktami karnymi.

Rower R. Wujdy został mocno uszkodzony.

– Złamana została rama, uszkodzone koło. A to spory koszt, rower kosztował 7 tys. 500 zł, do tego koła 4 tys. 500 zł – wylicza R. Wujda. I podkreśla: – Często jeżdżę na rowerze. I widzę, że niekiedy kierowcom wydaje się, że są ważniejsi. Albo zwyczajnie nie potrafią dobrze ocenić warunków. Moja historia najlepiej o tym świadczy. Proszę o ostrożność i rozwagę.

Napisz komentarz »