REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Cud! Ukazała się Matka Boska

Opublikowano 25 października 2019, autor: mk

Na dębie, w sęku po odciętej gałęzi, ukazał się wizerunek Matki Boskiej. Właściciele drzewa w Lipnej (gm. Przewóz) nie mają wątpliwości, że to objawienie. Najprawdziwszy cud.

 ? Maryja wygląda zupełnie, jak na obrazie z Jasnej Góry ? twierdzą właściciele drzewa, na którym objawił się święty wizerunek.

Dariusz Gumienny ściął gałąź dębu już kilka lat temu. Wcześniej jednak niczego nie zauważyli. Matka Boska nie od razu się im objawiła.

 – Wizerunek zauważyłem przy pracach ogrodowych. Początkowo myślałem, że to soki, bo przecież drzewo żyje. Ale ten kształt był taki znajomy… – opowiada Dariusz. – Każdy zobaczy tu Matkę Boską. Jest głowa i aureola, poniżej dzieciątko. Wyraźnie zarysowane ramiona – pokazuje.

Agnieszka Jabłońska-Gumienna, żona Dariusza, przekonuje, że dzięki modlitwie przy drzewie wyleczyła się z ciężkiego zatrucia.

– Dla wierzących to znak – przekonuje Dariusz. – Choć jeszcze nie wiemy, co to znaczy konkretnie dla mnie i dla żony, to na pewno jest to coś bardzo pozytywnego i szczęśliwego.

Modlimy się tutaj

Agnieszka i Dariusz zapewniają, że brama na ich działkę w Lipnej będzie zawsze otwarta.

– Jeżeli ktoś chce się tu pomodlić, to zapraszamy – mówi Agnieszka.- Ja się tutaj modlę. Przychodzą też sąsiedzi. Jeżeli ktoś się lepiej poczuje dzięki modlitwie lub dozna objawienia, będziemy bardzo szczęśliwi. Wydaje nam się, że ta Matka Boska ma uzdrawiającą moc – dodaje.

Postawią kapliczkę

Dariusz zastanawia się nad budową kapliczki przy dębie. Agnieszka szukała informacji na temat cudownego wizerunku, który objawił się na sęku.

– Wysłałam zdjęcie do pani, która się na tym zna. Odpisała, że nie powinniśmy się bać. I że to cud. Ludzie pielgrzymują do Jasnej Góry, może będą pielgrzymować do Lipnej. Choć jeszcze nie było u nas księdza, to zachęcamy księży do obejrzenia wizerunku – mówi właścicielka drzewa.

Dariusz i Agnieszka zapraszają, by obejrzeć ich Matkę Boską i przekonać się na własne oczy, że nie jest podrabiana.

– Po co miałbym to robić? – zastanawia się Dariusz. – Czytałem, że aby Kościół uznał objawienie, muszą być dopełnione pewne formalności. My zapraszamy wszystkich, można zbadać, że to nie jest namalowane. Powstało bez ingerencji, a na pewno bez ludzkiej ingerencji – zarzeka się.

Napisz komentarz »