REKLAMA

Kronika policyjna

Powiesił się na bluzie

Opublikowano 18 października 2019, autor: mk

Wspiął się na drzewo i powiesił na bluzie. Tak długo wisiał na drzewie, że części ciała zaczęły spadać na ziemię.

Wciąż nie wiadomo, kim był wisielec, którego myśliwi znaleźli w sobotę (12.10) pomiędzy Boruszynem a Lipinkami Łużyckimi. Zwłoki były tak mocno rozłożone, że od razu niemożliwe było ustalenie nawet jakiej płci jest ofiara i ile może mieć lat.

Pochowany jako NN

Mężczyzna powiesił się lesie, w bardzo odludnym miejscu. Wszedł na drzewo, na wysokość około 5 metrów. Powiesił się na bluzie, na gałęzi. Zanim znaleziono jego zwłoki, był już martwy od kilku do kilkunastu tygodni. Policja podejrzewała, że samobójcą może być jeden z mieszkańców Boruszyna, młody mężczyzna, którego nie widziano od kilku tygodni, rodzina jednak zaprzeczyła, informując że przebywa on za granicą i utrzymuje kontakt z rodziną.

– Być może prokuratura zdecyduje się na tzw. superprojekcję, czyli rekonstrukcję twarzy – mówi Robert Brzeziński, prokurator rejonowy w Żarach. – Wciąż nie wiadomo, kto to jest. Przy zwłokach nie było listu ani dokumentów – wyjaśnia prokurator

Sekcja zwłok odbyła się we wtorek (15.10). Mężczyzna został pochowany w bezimiennym grobie. Do badań DNA prokurator zabezpieczył kość długą.

Napisz komentarz »