REKLAMA

Polityka

Taki senator to skarb!

Opublikowano 18 października 2019, autor: Filip Pobihuszka

Wadim Tyszkiewicz, były już prezydent Nowej Soli, został senatorem. Zanim jednak pożegnał się z urzędem, zadbał o swojego najbliższego współpracownika. I to jak! Jest więc nadzieja, że w Warszawie równie skutecznie będzie dbać o interesy naszego regionu.

Tyszkiewicz, startujący z własnego komitetu, ale popierany przez Koalicję Obywatelską, w niedzielnych wyborach dostał 63 tys. 675 głosów. Pokonał dwóch konkurentów i został senatorem z okręgu obejmującego powiaty żarski, żagański, nowosolski i wschowski.

W momencie wyboru Tyszkiewicza na senatora, z automatu stanowisko straciłby jego zastępca, wiceprezydent Jacek Milewski, a urzędem kierowałby sekretarz. Straciłby, bo tak zakładają przepisy, ale nie stracił! Panowie, którzy ręka w rękę rządzili Nową Solą przez 17 lat, wykazali się bowiem ogromną przezornością. Otóż, ostatnią wolą prezydenta Tyszkiewicza było, aby jego zastępca został dyrektorem generalnym Urzędu Miasta w Nowej Soli. I osobiście namaścił go na to stanowisko. Stanowisko, którego wcześniej nie było.

Konieczny ruch

W urzędzie funkcjonuje bowiem nowy regulamin. Od kiedy? Od poniedziałku, czyli nazajutrz po wyborach. Stosowny dokument, będący załącznikiem do zarządzenia prezydenta z 27 września, pojawił się na internetowych stronach Biuletynu Informacji Publicznej 14 października. Tym, co przykuwa uwagę, jest zapis, który wprowadza stanowisko dyrektora generalnego. W regulaminie czytamy, że w czasie nieobecności prezydenta zastępuje go wiceprezydent, a pod nieobecność wiceprezydenta – właśnie dyrektor generalny. Czyli teraz ? J. Milewski rządzi miastem. Jak wyjaśnił na łamach należącego w stu procentach do miasta Tygodnika Krąg: „ruch był konieczny, by zapewnić miastu normalne funkcjonowanie”. Nowa Sól czeka bowiem na komisarza wyborczego, który będzie zarządzał miastem do czasu wyboru nowego prezydenta.

– 40 tysięcznym organizmem nie może kierować tylko komisarz ? przekonuje Milewski.

Dlaczego Tyszkiewicz stworzył nowe stanowisko dla swojego zastępcy?

– Legislacja ustalona przez jedyną słuszną partię wprowadza buble prawne, takie, które spowodowałyby, że miasto na kilka tygodni pozostałoby bez wodza – przekonuje senator Tyszkiewicz. – Powołałem pana Milewskiego na dyrektora i dałem mu takie kompetencje, żeby mógł poprowadzić miasto – przyznaje.

Dodajmy, że komisarz musi przygotować przedterminowe wybory prezydenckie w ciągu 90 dni od daty wyborów parlamentarnych. Termin ten mija 11 stycznia.

Milewski, jako dyrektor generalny urzędu, zarabia dokładnie tyle samo, ile na stanowisku wiceprezydenta. A nie są to małe pieniądze. W oświadczeniu majątkowym za ubiegły rok widnieje kwota blisko 192 tys. zł.

Utrzymać się u władzy

– Należy zadać sobie pytanie, dlaczego stworzono takie stanowisko, skoro nigdy go nie było? – komentuje Krzysztof Marciniec, były sekretarz miasta. – Czy nagle przybyło nowych zadań, czy jednak jest to przechowalnia dla konkretnej osoby, aby mogła otrzymywać wynagrodzenie i być przy władzy? – zastanawia się.

Również radny Andrzej Wieczorek jest pełen podejrzeń co do sytuacji, w której w ostatniej chwili tworzy się stanowisko dyrektora generalnego urzędu.

– Na pewno tej sprawie trzeba się przyjrzeć. Sprawdzić, czy jest to legalne – mówi. – To jest moim zdaniem nieudolna próba ominięcia komisarza, który musi wejść po rezygnacji Tyszkiewicza ze stanowiska prezydenta. To próba utrzymania się przy władzy – komentuje.

Zapytaliśmy w Urzędzie Miasta w Nowej Soli, czy były wiceprezydent J. Milewski, a obecnie dyrektor generalny, otrzymał odprawę, gdy odchodził z jednego stanowiska na drugie. A jeśli otrzymał, to jaką. Zwyczajowo jest to trzykrotne miesięczne uposażenie. Do wysłania gazety do druku, nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Napisz komentarz »