REKLAMA

Polityka

Sprytny Gąsik, czyli jak zyskać 10 mln, a stracić 15

Opublikowano 18 października 2019, autor: Piotr Piotrowski

Aby zmniejszyć 66-miliionowy dług Szprotawy, za 10 mln zł burmistrz sprzeda prywatnemu inwestorowi część udziałów w gminnej spółce. A potem je wykupi, za… 15 mln zł!

Burmistrz szuka sposobu, aby gmina nie zbankrutowała. Dług sięga już 66 mln zł, kredyty trzeba spłacać. Mirosław Gąsik wpadł na pomysł, że podwyższy kapitał Szprotawskiego Zarządu Nieruchomości „Chrobry”, a potem sprzeda 185 nowo powstałych udziałów spółki prywatnemu inwestorowi, za 10 mln 15 tys. zł. Spółka z kolei za część tych pieniędzy, bo 7 mln 350 tys. zł, odkupi od Urzędu Miasta działki w strefie przemysłowej. W ten sposób Szprotawa będzie miała płynność finansową. Przynajmniej na rok, dwa. Szkopuł jest jednak taki, że w ciągu 15 najbliższych lat gmina odkupi od inwestora warte 10 mln zł udziały, za 15 mln zł. A więc ten zyska na czysto 5 mln zł. Taki interes!

Czynsze zagrożone?

Do ogłoszonego przez Gąsika postępowania zgłosiły się dwie firmy, gotowe wyłożyć 10 mln zł za udziały: Dekada z Gdyni i Komunalny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty AGIO FOUND TFI z Łodzi.

– Jeszcze w październiku zostaną zaproszone do negocjacji – mówi burmistrz. – Wybierzemy tę, która zaproponuje najlepsze dla gminy warunki.

Gmina w „Chrobrym” ma dziś 43 udziały. Czy po zbyciu 185 udziałów straci wpływ na spółkę? Czy to prywatny inwestor będzie decydował o wysokości czynszów za lokale komunalne i socjalne albo opłat na cmentarzu?

– Nie ma takiego zagrożenia – zarzeka się burmistrz. 

Co roku wyższe raty

– Czas pokaże, czy to dobre rozwiązanie – kwituje były burmistrz radny Józef Rubacha. – Pierwsze udziały w 2020 roku gmina wykupi za 168 tys. zł. W kolejnych latach kwota będzie rosła. W ostatnich czterech wyniesie 1,7 mln zł rocznie. Ale to będzie już zmartwienie kolejnych kadencji, nie pana Gąsika – kwituje.

Sceptycznie do pomysłu Gąsika nastawiony radny Piotr Płaskociński.

– Jest zbyt wiele niewiadomych w tej transakcji – twierdzi. – Nieznany inwestor ma objąć nowo wytworzone udziały w spółce, która zarządza zasobami ludzkimi i ogromną ilością lokali mieszkalnych. Jakim prawem oddaje się los ludzi w obce ręce? I czy inwestor, który będzie robił zyski na udziałach, na pewno odsprzeda je z powrotem gminie?

Do tematu wrócimy.

Napisz komentarz »