REKLAMA

Sport

Lodowaty prysznic

Opublikowano 18 października 2019, autor: hakma

W niedzielne popołudnie(13.10) beniaminek zielonogórskiej klasy okręgowej Kado Górzyn podejmował lidera rozgrywek.

Po ostatnim, słabym meczu Promienia z Pogonią Przyborów, kibice mieli powody do obaw. Kado Górzyn to rewelacja rozgrywek w okręgówce. Podopieczni Karola Widerowskiego radzą sobie w niej nad podziw dobrze i przed meczem z liderem zajmowali 4. Miejsce w tabeli.

Od początku spotkania gospodarze wyszli do gości bojowo nastawieni i bardzo zdeterminowani, by w myśl powiedzenia „bij lidera”, a przede wszystkim „bij Promień”- wygrać mecz. Ale ta taktyka, czyli agresywna walka i ambicja przyniosła efekt. Goście czuli się wyraźnie zagubieni na maleńkim, kameralnym boisku, a jego wymiary spowodowały, że to co było najsilniejszą bronią Promienia, czyli szybcy skrzydłowi, zostało skutecznie wyeliminowane.

Dobra taktyka

Zagęszczenie środka boiska przez gospodarzy i czyhanie na kontrę przyniosło zamierzone efekty. W 15. minucie za faul na polu karnym Promienia sędzia podyktował jedenastkę dla Kado, którą na bramkę zamienił Remigiusz Nowak. Nie minęły 3 minuty i po bliźniaczej akcji podopiecznych Karola Widerowskiego, sędzia znów wskazał na wapno. Poprzedni strzelec karnego nie pomylił się i tym razem, i pewnie wpakował piłkę do siatki obok wyciągniętego jak struna Bartka Madei. Żaranie próbowali zmienić wynik na korzystniejszy, ale stanowczo to nie było ich dzień. Jakby tego było mało, piękną bramkę do szatni strzelił im, w 45. minucie, Michał Prokopowicz. W drugiej odsłonie przyjezdni wrócili na boisko w niezbyt dobrych humorach, ale za to podjęli walkę i mogli zdobyć gola po strzale z wolnego, Kuby Nowaka. Niestety piłka uderzyła w poprzeczkę. 5 minut później sędzia znów wskazał na jedenastkę, ale tym razem to Promień stanął przed szansą na zmianę wyniku. Niestety Marek Wolak trafił w bramkarza-Radosława Dąbrowskiego, który w tym dniu miał prawdziwy „dzień konia” i mimo wielu prób rywali udało mu się wyjść z każdej opresji obronną ręką. Po 90 minutach jednostronnego widowiska w pierwszej części i wyrównanego w drugiej, Promień przegrał z beniaminkiem z Górzyna3:0, ale nadal lideruje w tabeli Okręgówki.

Opinie po meczu

-Mecz nie ułożył nam się dobrze. Dwie bramki szybko strzelone z rzutów karnych po naszych błędach w obronie, ustawiły mecz, choć największym przeciwnikiem tego meczu nie był zespół gospodarzy, ale bardzo specyficzne,bardzo wąskie boisko i z tego powodu grało nam się trudno. Nie mogliśmy rozwinąć akcji skrzydłami, gdzie to do tej pory to było naszą najlepszą bronią. Trudno czasami taki zimny prysznic też się przydaje i przyjmujemy wynik z pokorą. Mecz się skończył i to już jest historia. Teraz trzeba ciężko popracować w tygodniu i dobrze się przygotować do meczu z Nietkowem-skomentował Łukasz Czyżyk, trener Promienia.

-Z mojej strony duży szacunek dla zawodników, bo dużo zdrowia dzisiaj zostawili na boisku. Byliśmy przygotowani jeżeli chodzi o grę Promienia, a zawodnicy bardzo dobrze wykonali swoje zadania, szczególnie w działaniach defensywnych, co mnie bardzo cieszy. Dzisiaj się cieszymy, a od jutra zaczynamy przygotowania do kolejnego meczu. Euforia jest i to duża, bo dla nas to było takie piłkarskie święto i lepiej go sobie nie mogliśmy zorganizować, a Promieniowi kibicuję i życzę awansu, bo to za duża marka, żeby tyle czasu spędzić w okręgówce-powiedział Karol Widerowski, trener Kado.

Składy:

Kado Górzyn

Piotr Błądek, Radosław Dąbrowski, Artur Dąbrowski (75` Szymon Tymczy), Michał Dyderski (80` Dorian Nagler), Michał Galik, Mateusz Lewandowski (88` Marcin Pietras), Erwin Mróz, Remigiusz Nowak, Patryk Poprawski, Michał Prokopowicz, Robert Semczyszyn

Trener: Karol Widerowski

Promień Żary

Bartłomiej Pruchniak, Kamil Dados, Radosław Romanowski, Marek Wolak, Krzysztof Wiliński, Łukasz Świdkiewicz (30` Marek Bardel, Krystian Warchoł), Jakub Nowak, Bartłomiej Madeja, Piotr Czarnota, Marek Homik, Oleh Frankovych

Trener: Łukasz Czyżyk

Napisz komentarz »