REKLAMA

Polityka

„Dobra zmiana” w urzędzie

Opublikowano 18 października 2019, autor: Piotr Piotrowski

Wójt gminy wiejskiej Żagań potrafi sobie dobrać współpracowników. W urzędzie zatrudnił dwóch sympatyków swojej partii, Prawa i Sprawiedliwości, a także osobę ze swojego sztabu wyborczego.

– Urząd Gminy w Żaganiu stał się przytułkiem dla działaczy PiS-u i ludzi ze sztabu wyborczego wójta – przekonują mieszkańcy. Wójt Leszek Ochrymczuk nie ukrywa sympatii do PiS. Jest aktywnym działaczem tej partii. W ubiegłym tygodniu, rozdając ulotki na ulicach Żagania, zachęcał do głosowania na PiS w wyborach parlamentarnych.

Sprawdziliśmy. Zatrudnienie w Urzędzie Gminy znalazła Urszula Słomińska, na co dzień szefowa komitetu miejskiego PiS w Żaganiu. Była jedyną kandydatką w konkursie na nowo stworzone w urzędzie stanowisko – kierownika referatu edukacji, kultury, promocji i działalności gospodarczej. Miesięcznie zainkasuje ok. 5 tys. zł. Wcześniej pracowała jako kierownik OHP w Wiechlicach.

Prace w urzędzie znalazł również Jerzy Wojnar, który wygrał konkurs na kierownika referatu gospodarki komunalnej i rozwoju nieruchomości. Zdaniem gminnej komisji, jego kandydatura była najlepszą spośród trzech, jakie wpłynęły na konkurs. Wojnar również skasuje ok. 5 tys. zł miesięcznie. Co ciekawe, startował z listy PiS-u w poprzednich wyborach do Rady Powiatu. Ostatnio pracował jako wiceburmistrz Lubska za kadencji Lecha Jurkowskiego. Nowej pracy szukał od początku tego roku. Bezskutecznie ubiegał się o etat w kilku konkursach, m.in. na sekretarza powiatu żarskiego, sekretarza miasta w Żaganiu, naczelnika wydziału miejskiej oświaty w Żaganiu i naczelnika wydziału inwestycji żarskiego starostwa.

Wójt buduje standardy

W urzędzie, w referacie organizacyjnym i spraw obywatelskich, wójt zatrudnił również Agatę Michalską.Kandydatów na to stanowisko było łącznie 12.

– „Urzędniczka pochodzi z jego rodzinnej Miodnicy. Michalska była w sztabie wyborczym Ochrymczuka, gdy ubiegał się o fotel wójta gminy. Razem z jego żoną działa w radzie sołeckiej wsi (…) ” – wytyka nasz czytelnik.

Wójt L. Ochrymczuk uważa, że zarzuty czytelnika są chybione.

– To co, mam łamać prawo w konkursach i odrzucać osoby, które najlepiej zaliczyły testy tylko dlatego, że kiedyś miały ze mną do czynienia lub pochodzą z mojej miejscowości, lub należą do tej samej partii? – pyta. – Ja w komisjach konkursowych nie zasiadałem i nie robiłem nacisków na ich decyzje. Konkursy zostały przeprowadzone w sposób prawidłowy, składały się z trzech części, w tym testu z wiedzy o samorządzie gminnym. Budujemy standardy w urzędzie, zależy mi na jak najlepszej kadrze.

Napisz komentarz »