REKLAMA

Wasze sprawy

To ja sprzedałem zamek

Opublikowano 18 października 2019, autor: Norbert Królik

Przyznaje Marek Cieślak, który w latach 1991-1994 był burmistrzem Żar. Dzisiaj uważa, że to była jedna z najlepszych decyzji.

Żarski kompleks pałacowo-zamkowy trafił w prywatne ręce w 1992 roku. Został sprzedany przez Marka Cieślaka, ówczesnego burmistrza Żar. Nabywcy zapłacili za niego miliard złotych, czyli według ówczesnego kursu około 100 tys. dolarów.

Dlaczego sprzedał pan zamek z pałacem?

– Zbycie zamku i pałacu to był szczęśliwy pomysł, choć nie mój. Ja go tylko sfinalizowałem. Gdybyśmy w tych czasach biedy pakowali tam jeszcze miliony, to wtedy nie byłoby tego wszystkiego, co mamy dzisiaj. Wtedy mieliśmy takie problemy, że na drugim piętrze w blokach nie było wody. Nie mieliśmy stacji uzdatniania wody. W kranach leciała czerwona woda. Nie mieliśmy kanalizacji. Gdybyśmy wtedy włożyli pieniądze w odbudowę, to nie mielibyśmy środków choćby na budowę oczyszczalni ścieków

Czy przejęcie zamku przez Urząd Miasta to dobry pomysł?

– Jeśli właściciel mówi, że nie daje sobie rady, to nie można go przymusić do wydawania pieniędzy na coś, co mu się nigdy nie wróci. Taki obowiązek samorządu, żeby porzucone dobra materialne przejmować i zagospodarować. Nie wiem, czy pani burmistrz będzie chciała sprzedać później ten zamek, czy może go w jakiś sposób zagospodarować, przenosząc tam instytucje miejskie, żeby ten obiekt żył. Za mojego życia pewnie ten remont się nie skończy, ale jak się zacznie, to kiedyś się skończy.

Czy Urząd Miasta powinien przejąć zamek razem z pałacem, jak to sugeruje część mieszkańców?

Nie dziwię się mieszkańcom, że chcieliby mieć i to, i to, i to, ale tak się nie da. Ja też chciałbym mieć lepszy samochód, piękniejszy ogród, ale nie wszystko można mieć.

Dzisiaj widać zamożność miasta, na którą składa się praca mieszkańców przez wiele lat, ale tego wszystkiego mogłoby nie być. Takim przykładem jest Żagań, gdzie pałac jest własnością miasta i miasto wrzuca i wrzuca pieniądze, bo taki zabytek to studnia bez dna.

Napisz komentarz »